Reklama

Reklama

Beata Szydło o zamachach w Brukseli: Trzeba powiedzieć "dość"

Premier Beata Szydło wpisała się do księgi kondolencyjnej w ambasadzie Belgii w Warszawie. Szefowa rządu złożyła też białe i czerwone tulipany przed budynkiem, gdzie od wczoraj przedstawiciele władz, dyplomaci i warszawiacy przynoszą wieńce, kwiaty i znicze w geście solidarności z ofiarami zamachu w Brukseli.

Beata Szydło powiedziała, że ważna jest pamięć o tych, którzy ucierpieli w "tym barbarzyńskim ataku terrorystycznym". Jak zaznaczyła, Europa przede wszystkim powinna teraz zjednoczyć się w skutecznej walce z terroryzmem .

Reklama

"Trzeba powiedzieć 'dość'" - mówiła premier Szydło. Dodała, że terroryści działają w Europie coraz śmielej i pozostają bezkarni. "Trzeba przeciwstawić się tej pladze, która zaczyna coraz bardziej trawić Europę" - mówiła szefowa rządu.

Wieniec przed ambasadą Belgii w Warszawie złożył dziś także minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Szef MON podkreślił, że Polacy są solidarni z Belgami po zamachach terrorystycznych w Brukseli. "Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci, ale nie przerażeni" - mówił.

Zdaniem Macierewicza, Europa ma świadomość, że przeciwnik jest okrutny, lecz słaby. "Te działania są świadectwem słabości i tchórzostwa, nasza solidarność będzie silniejsza" - powiedział szef MON.

Wczoraj wieniec biało-czerwonych kwiatów złożył prezydent Andrzej Duda, a także marszałek Senatu Stanisław Karczewski i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Placówkę Belgii odwiedził też wczoraj ambasador Francji w Polsce Pierre Buhler, dziś kolejni dyplomaci, między innymi z Kanady i Niemiec.

Pod ambasadę przychodzą też warszawiacy; zostawiają kwiaty, zapalają znicze i świeczki. Pojawiły się też napisy po polsku i francusku "Brukselczycy: Polska i Warszawa są z Wami!", "Nie dla terroru!", "Kondolencje dla rodzin pomordowanych".

Dowiedz się więcej na temat: Zamach w Brukseli | Beata Szydło | Antoni Macierewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama