Reklama

Reklama

61-letnia Polka zginęła w zamachu na stacji metra Maalbeek

Jak poinformowało Stowarzyszenie SOS Bruksela, polską obywatelką, która zginęła w zamachach terrorystycznych w zeszły wtorek w Brukseli, była 61-letnia Janina Panasewicz. Kobiety poszukiwano od tygodnia.

Bliscy pani Janiny otrzymali oficjalne potwierdzenie o zidentyfikowaniu najbliższej im osoby, jako śmiertelnej ofiary zamachu terrorystycznego na stacji metra Maalbeek w Brukseli - podało Stowarzyszenie SOS Bruksela, udzielające pomocy belgijskiej Polonii.

Reklama

"Zostaliśmy poproszeni o opublikowanie tego najsmutniejszego z komunikatów i powiadomienie wszystkich Państwa o wdzięczności rodziny za wsparcie i solidarność całej Polonii, i nie tylko" - napisano na profilu organizacji na Facebooku.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło wczoraj informację o śmierci obywatela Polski w ataku terrorystycznym w Brukseli. 

"W związku z zamachami w Brukseli belgijskie służby po przeprowadzonej identyfikacji potwierdziły ambasadzie RP, iż wśród ofiar śmiertelnych jest polski obywatel. Ponadto z informacji posiadanych aktualnie przez polskie służby konsularne wynika, iż w zamachach w Brukseli rannych zostało trzech polskich obywateli, którzy są hospitalizowani. Służby konsularne pozostają w kontakcie z rodzinami naszych rodaków" - napisano w komunikacie MSZ.

MSZ przypomniało także, że w Belgii obowiązuje trzeci poziom oceny zagrożenia terrorystycznego. Nadal zachowane są wzmożone kontrole przy wejściu na dworce kolejowe, do metra i na dworce lotnicze. Zachowana jest obecność policji i wojska w miejscach publicznych. Na granicach Belgii nadal prowadzone są szczegółowe kontrole. "Zalecane jest zachowanie wzmożonej ostrożności i bezwzględne stosowanie się do poleceń służb bezpieczeństwa. Osobom przebywającym w Belgii i planującym podróż sugerujemy zgłoszenie w systemie rejestracji Odyseusz" - podało MSZ w komunikacie.

W atakach z 22 marca na lotnisku i w metrze w Brukseli zginęły 32 osoby, a około 340 zostało rannych. Zginęło również trzech zamachowców. Do zamachów przyznało się tzw. Państwo Islamskie.

Według danych prokuratury wśród ofiar jest 17 Belgów i 15 obcokrajowców - albo 18 jeśli weźmie się pod uwagę Belgów mających jeszcze jedno obywatelstwo. Jak podała wcześniej we wtorek gazeta "De Standaard", w zamachach zginęło także czterech Amerykanów, trzech Holendrów, dwóch Szwedów, a także obywatele Chin, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Peru, Niemiec, Indii i Maroka.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy