Reklama

Reklama

Malezyjski samolot zestrzelony na Ukrainie

Holandia chce, by trybunał ONZ zbadał katastrofą malezyjskiego boeinga

Rząd Holandii popiera pomysł utworzenia przy pomocy ONZ międzynarodowego trybunału do ustalenia i osądzenia odpowiedzialnych za zestrzelenie w ubiegłym roku malezyjskiego boeinga nad wschodnią Ukrainą - na terenach pod kontrolą prorosyjskich separatystów.

Premier Holandii Mark Rutte oświadczył w piątek, że władze jego kraju uważają, że taki trybunał jest "najlepszym sposobem wymierzenia sprawiedliwości  sprawcom".

Reklama

- Żadna droga nie jest perfekcyjna w 100 procentach, lecz to najlepszy sposób - powiedział Rutte po cotygodniowym posiedzeniu swego gabinetu. Premier Holandii odmówił odpowiedzi na pytanie, gdzie mógłby się mieścić taki trybunał. Zaznaczył, że istnieje także plan B, jeśli to rozwiązanie by nie zadziałało, lecz ono, zdaniem Ruttego, wydaje się najlepsze.

Niemal 200 z 298 osób na pokładzie malezyjskiego Boeinga 777, który się rozbił przed rokiem na Ukrainie wschodniej, było obywatelami holenderskimi.

W czwartek Malezja zapowiedziała, że wniesie do Rady Bezpieczeństwa ONZ projekt rezolucji dotyczącej utworzenia międzynarodowego trybunału ds. katastrofy boeinga malezyjskich linii lotniczych. Omawianie tej sprawy ma potrwać ok. miesiąca. Rezolucję, jak pisze agencja Associated Press, przygotowało pięć państw, które badają katastrofę.

Rosja, jako stały członek Rady Bezpieczeństwa dysponująca prawem weta, może zablokować każdą rezolucję RB ONZ.

17 lipca ubiegłego roku lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur malezyjski boeing 777 z 298 osobami na pokładzie został zestrzelony nad wschodnią Ukrainą, opanowaną przez prorosyjskich separatystów. Zginęli wszyscy. Powołując się na dane wywiadowcze rządy państw zachodnich i Ukrainy przypisywały odpowiedzialność za tę tragedię działającym w rejonie katastrofy prorosyjskim separatystom, którzy mieli zaatakować boeinga przeciwlotniczym pociskiem kierowanym. Moskwa odpierała te zarzuty, sugerując, iż samolot trafiła rakieta wystrzelona przez ukraiński myśliwiec.

Zajmująca się badaniem przyczyn katastrof holenderska Śledcza Rada Bezpieczeństwa (OVV) projekt swego raportu przekazała przedstawicielom władz Holandii, Malezji, Ukrainy, USA, Rosji, Wielkiej Brytanii i Australii celem zgłoszenia przez te państwa własnych uwag. Władze Rosji zadeklarowały w czwartek "szereg zastrzeżeń" wobec projektu. Oczekuje się, że ostateczna wersja dokumentu zostanie przedstawiona w październiku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje