Reklama

Reklama

Malezyjski samolot zestrzelony na Ukrainie

Eksplozje w pobliżu miejsca katastrofy malezyjskiego samolotu

Eksplozje w pobliżu miejsca katastrofy malezyjskiego samolotu na Ukrainie. Było je słychać po tym, jak dotarli tam zachodni eksperci. Specjalistom Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz ekspertom z Holandii i Australii udało się dostać na miejsce tragedii po raz pierwszy od prawie tygodnia.

Wcześniej dostęp był niemożliwy z powodu walk między ukraińskimi wojskami a prorosyjskimi bojówkarzami. Dzisiaj władze w Kijowie ogłosiły "dzień ciszy" na Wschodzie.

Reklama

Oficjalnie obie strony nie prowadzą w ogóle działań wojennych w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca, gdzie leży wrak samolotu.

Ukraińcy mówią o promieniu 20 kilometrów, a separatyści o 10. Armia oskarża separatystów o to, że nie przestrzegają oni tej niepisanej umowy, zaminowują pola i ustawiają ciężką artylerię. 

Samolot malezyjskich linii został zestrzelony przez terrorystów za pomocą dostarczonej im przez Rosję rakiety Buk 2 tygodnie temu. Zginęło wtedy niemal 300 osób. Dotąd nie zebrano szczątków 1/3 pasażerów. Bojówkarze grabili ciała i bagaże, kradli telefony, karty kredytowe, a nawet kosmetyki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy