Reklama

Reklama

Rewolucja w krajach islamskich

​Tunezja: Nocne manifestacje przeciwników i zwolenników rządu

Tysiące zwolenników islamistycznego rządu Tunezji oraz jego przeciwników zorganizowały w nocy z wtorku na środę w Tunisie rywalizujące ze sobą manifestacje. Nie doszło do żadnych incydentów.

Sympatycy władz zgromadzili się na przedmieściach, w okolicach gmachu parlamentu. Około godziny 23 rozpoczęła się też opozycyjna demonstracja, która zebrała się pod siedzibą rządu. Przeciwnicy domagali się dymisji gabinetu i rozwiązania Zgromadzenia Konstytucyjnego. Demonstranci palili też świeczki upamiętniające śmierć ośmiu żołnierzy zabitych w niedzielę pod granicą z Algierią w zasadzce przypisywanej terrorystom.

Reklama

Sytuacja w Tunezji jest już od dłuższego czasu niestabilna a na jej zaostrzenie wpłynęły zabójstwa kilku czołowych polityków opozycyjnych. Obecny rząd oskarżany jest o to, że niedostatecznie zbadał okoliczności tych zabójstw oraz o to, że wciąż nie przedstawił projektu nowej konstytucji. Obwinia się go także o niestabilność w kraju i stagnację gospodarczą.

W poniedziałek wojsko interweniowało w stolicy kraju - Tunisie po starciach między uczestnikami anty- i prorządowych demonstracji. Armia zablokowała centralny plac Bardo, gdzie doszło do starć. Tłum antyrządowych demonstrantów próbował wziąć szturmem siedzibę władz.

Premier Tunezji Ali Larajedh oświadczył w poniedziałek, że jego rząd będzie kontynuował pracę mimo apeli o jego rozwiązanie. Zaproponował również termin tegorocznych wyborów w kraju, zapowiadając je na 17 grudnia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje