Reklama

Reklama

Rewolucja w krajach islamskich

Syria: Zginęło około 170 osób, w większości cywile

Blisko 170 osób, wśród których było co najmniej 104 cywili, zginęło w czwartek w Syrii. To najkrwawszy dzień od formalnego ustanowienia w kraju rozejmu 12 kwietnia - poinformowała organizacja Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie.

Wcześniejszy bilans mówił o 120 zabitych, w tym 66 cywilach.

Reklama

Według Obserwatorium czwartek był jednym z najkrwawszych dni od wybuchu rewolty przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi.

W walkach zginęło co najmniej 104 cywili, 54 żołnierzy, dziesięciu rebeliantów - podaje Obserwatorium.

W regionie Hims i Darze czwartek okazał się szczególnie tragiczny; ofiary zginęły głównie na skutek intensywnych bombardowań prowadzonych tam od rana: zabito 55 cywili, w tym dwoje dzieci i sześciu powstańców.

30 cywili zginęło w Dumie w pobliżu Damaszku, siedmiu w prowincji Aleppo, trzech cywili i dwóch rebeliantów w Dajr Az-Zaur. W prowincjach Hama zabito czterech cywili, a w Idlib zabito pięciu cywili, m.in. małą dziewczynkę, oraz dwóch rebeliantów.

Za cywilów Obserwatorium uważa uzbrojone osoby, które walczą z siłami reżimowymi, lecz nie należały wcześniej do syryjskiej armii.

Dowiedz się więcej na temat: Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka | Syria | cywile | Hims

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje