Reklama

Reklama

W poszukiwaniu zrabowanych dzieł sztuki

Skradziona rzeźba odnaleziona w Wiedniu

Skradziona przez Niemców w czasie wojny rzeźba została odnaleziona na aukcji w Wiedniu. Chodzi o "Popiersie Diany" osiemnastowiecznego francuskiego artysty Jeana A. Houdona. Licytację w austriackiej stolicy udało się zablokować.

Rzeźbę na licytacji wypatrzyła Ewa Ziembińska z Muzeum Narodowego w Warszawie. Prowadziła badania z francuską historyk sztuki, która zajmuje się osiemnastowieczną rzeźbą.

Popiersie należało przed wojną do Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie. Następnie trafiło do Muzeum Narodowego w Warszawie, potem do Krakowa. Rzeźbę skradziono w czasie II wojny światowej.

Muzeum Narodowe w Warszawie posiada spisy inwentarzowe, które służą do identyfikacji dzieł sztuki. - To są spisy, które były robione głównie przez Niemców. Oni byli doskonale przygotowani do rabunku dzieł sztuki w Warszawie - przypomina Ziembińska. -W 1938 roku wizyta niemieckich historyków sztuki była traktowana jako przyjacielska, a oni szykowali już listy rabunkowe - dodaje historyk sztuki.

Reklama

Wiedeńską aukcję skradzionej z Polski rzeźby Houdona udało się zablokować. Właścicielem dzieła sztuki jest obecnie prywatny kolekcjoner. I to z nim zwrot rzeźby negocjuje teraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

MKiDN uruchomiło jedyny ogólnopolski rejestr ruchomych dóbr kultury utraconych w wyniku II wojny światowej z terenów Polski po 1945 roku. Ogólnopolska baza strat wojennych - prowadzona od początku lat 90. przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego - jest głównym źródłem informacji i skutecznym instrumentem w walce o odtworzenie polskich zbiorów, zdewastowanych w wyniku rekwizycji, grabieży i zniszczeń.

Za najcenniejszą stratę wojenną uważa się "Portret Młodzieńca" pędzla Rafaela, własność Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Dotychczas udało się zgromadzić informacje o przeszło 63 tys. obiektach. Prowadzona przez Wydział Strat Wojennych baza umożliwia bardzo szybkie zgromadzenie materiału bibliograficznego, archiwalnego i ikonograficznego. Pozwala to na błyskawiczne przygotowanie wniosków restytucyjnych, stanowiących pierwszy krok do odzyskania utraconego obiektu.

(es)

Katarzyna Sobiechowska-Szuchta

CZYTAJ TAKŻE NA RMF24.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama