Reklama

Reklama

Do północy pracowali nad projektem reformującym edukację

Podkomisja nadzwyczajna pracująca nad projektami prawa oświatowego zakończyła w czwartek przed północą prace nad pierwszą częścią przepisów wprowadzających reformę edukacji. Posłowie omówili większość przepisów projektu ustawy Prawo oświatowe.

Posłowie będą kontynuować pracę w piątek po głosowaniach sejmowych od rana. Przed nimi jeszcze trzy rozdziały projektu "Prawo oświatowe" oraz cały projekt: "Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo oświatowe".

Reklama

Zgodnie z projektami, w miejsce obecnie istniejących typów szkół mają się pojawić: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum ogólnokształcące, 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Zmiany mają być wprowadzane od roku szkolnego 2017/2018.

Naniesione w czwartek poprawki, w większości były autopoprawkami ministerstwa edukacji, które przejęli posłowie PiS. Żadna nie ma wpływu na zasadniczy kształt projektu. Poprawki dotyczyły np. wykreślenia przepisu, by kandydat starający się o przyjęcie do szkoły artystycznej musiał dostarczyć zaświadczenie od lekarza medycyny pracy. Zgodnie z poprawką wystarczyć ma zaświadczenie lekarza podstawowej opieki zdrowotnej.

Podkomisja odrzuciła natomiast większość poprawek, zgłaszanych przez posłów opozycji z PO i Nowoczesnej. Dotyczyły one m.in. edukacji domowej - by nie podlegała ona rejonizacji wojewódzkiej; wprowadzenia do ustawy ograniczenia - do 25 - liczby uczniów w klasach I-III (MEN argumentował, że znajdzie się ono w rozporządzeniu) czy przepisu dotyczącego wydawania opinii o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dziecka w placówkach oświatowych - PO wnioskowała, by takie opinie mogły wydawać także poradnie niepubliczne.

Odrzucone zostały też zasadnicze poprawki, zakładające utrzymanie obecnej struktury szkół w Polsce.

Podkomisja przyjęła natomiast poprawkę PO, która pozwoli szkołom artystycznym na tworzenie filii.

Ok. godz. 23.40 o przerwę w pracach podkomisji wnioskowała Urszula Augustyn (PO) argumentując, że na sali są nie tylko posłowie, którzy mają nienormowany czas pracy, ale też np. pracownicy kancelarii Sejmu, którzy "są w pracy 16-tą godzinę". "Czy mam zadzwonić po inspekcję pracy?" - pytała Augustyn. Przewodnicząca podkomisji Marzena Machałek (PiS) odparła, że chce jedynie dokończyć rozdział, po czym ogłoszona została przerwa.

Czytaj także: "Do 31 marca mamy przygotować sieć szkół, a prawie nic nie wiemy"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy