Reklama

Reklama

Turcja: Protest przed uniwersytetem w Ankarze. Akcja policji

Podczas protestu przed Uniwersytetem Ankarskim turecka policja zatrzymała w piątek 12 osób; do rozproszenia demonstracji użyto m.in. kul gumowych. Setki manifestantów protestowały przeciwko dekretowi, na mocy którego zwolniono 330 wykładowców akademickich.

Reklama

Według agencji Reutera nawet do tysiąca osób usiłowało wejść na kampus, jednak policja zablokowała wejście i do rozproszenia manifestantów użyła gazu łzawiącego oraz gumowych kul.

Reklama

W demonstracji udział brali studenci, nauczyciele, przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego oraz niektórzy deputowani opozycji. Część protestujących wykrzykiwała hasła przeciwko rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP).

Na mocy opublikowanego we wtorek dekretu zwolnionych zostało blisko 4,5 tys. urzędników publicznych, w tym kilkudziesięciu wykładowców stołecznej uczelni.

Dekret to kolejny krok w fali czystek po udaremnionej próbie puczu z 15 lipca 2016 roku. O jego zorganizowanie władze Turcji oskarżają islamskiego kaznodzieję Fethullaha Gulena. Mieszkający w USA Gulen stanowczo temu zaprzecza.

Po nieudanym zamachu stanu tureckie władze przystąpiły do czystek na niespotykaną dotąd skalę w urzędach, wymiarze sprawiedliwości, wojsku, policji, oświacie i mediach. Według oficjalnych danych aresztowano ponad 41 tys. osób, a ponad 100 tys. zwolniono lub zawieszono w obowiązkach. Zachód krytykuje posunięcia tureckich władz, szczególnie aresztowania dziennikarzy, czystki wśród sędziów, zamykanie niezależnych redakcji czy sugestie przywrócenia kary śmierci.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne