Reklama

Reklama

Próba samobójcza prokuratora

Kulisy odejścia z prokuratury gen. Woźniaka

Prokurator Andrzej Seremet szykował na szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej gen. Zbigniewa Woźniaka, który jednak nieoczekiwanie przeszedł na emeryturę - ujawnia "Nasz Dziennik".

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że w świetle ustaleń wynikających z nowych stenogramów z kokpitu Tu-154M, powinna powstać nowa komisja badająca katastrofę smoleńską, a prokuratorzy nadzorujący śledztwo muszą zostać wymienieni.

Reklama

Dopytywany, kogo widziałby na miejscu dotychczasowych prokuratorów, odpowiedział, że nie zna realiów prokuratury, po czym wymienił nazwisko gen. Zbigniewa Woźniaka, dotychczasowego zastępcy szefa NPW gen. Parulskiego. Okazuje się jednak, iż odchodzi on w marcu w stan spoczynku.

Według informatorów dziennika, Woźniak miał szansę zastąpić Parulskiego na stanowisku szefa prokuratury wojskowej, ponieważ dążył do tego Seremet. Jak ujawnia gazeta, Woźniak był sekowany, ograniczano jego możliwości decyzyjne, dlatego zdecydował się przejść na emeryturę.

"Widział pan, żeby 51-letni generał przechodził na emeryturę? To nie jest normalne" - stwierdza rozmówca gazety, wskazując, że w jego ocenie do takiej decyzji doprowadziła prokuratora sytuacja panująca w prokuraturze.

Pytał o Smoleńsk, musi odejść

Jak ustaliła "Gazeta Polska Codziennie" to właśnie gen. Woźniak uznał, że należy wykonać ekspertyzę w Instytucie Ekspertyz Sądowych im. prof. J. Sehna w Krakowie. Gazeta przypomina, że nadzorując śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej, współpracował z prok. Markiem Pasionkiem. Dzięki Woźniakowi do Polski trafiły stenogramy z przesłuchań kontrolerów wieży smoleńskiej. Dzięki niemu również podjęto badanie filmu "1'24" nagranego telefonem komórkowym w pierwszych minutach po katastrofie. Ekspertyza zamówiona przez gen. Woźniaka w ABW już 14 kwietnia 2010 r. wykazała, że film jest autentyczny i nie był montowany.

"Odejście gen. Woźniaka z prokuratury oznacza, że śledztwo smoleńskie będzie prowadzone pod dyktando gen. Krzysztofa Parulskiego. Nie wolno będzie się zwracać o pomoc do Amerykanów, bo "chcą skłócić Polaków", więc za kontakty z nimi można usłyszeć zarzuty. Przykładem takiego stawiania sprawy jest prok. Marek Pasionek - mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" Antoni Macierewicz, szef zespołu parlamentarnego badającego katastrofę smoleńską.

Wniosek ws. nowego szefa wojskowych śledczych - w przyszłym tygodniu

W przyszłym tygodniu na biurko prezydenta trafi wniosek o mianowanie nowego szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Miałby on zastąpić na stanowisku generała Krzysztofa Parulskiego, który na głośnej konferencji prasowej tydzień temu skrytykował swojego cywilnego zwierzchnika.

Szef Parulskiego, prokurator generalny Andrzej Seremet spotkał się z ministrem obrony Tomaszem Siemoniakiem. Panowie - jak ustalił reporter RMF FM Roman Osica - razem podpiszą się pod wnioskiem do Bronisława Komorowskiego.

Według nieoficjalnych informacji reportera RMF FM, jest kilku kandydatów do przejęcia schedy po Parulskim - jeden w prokuraturze wojskowej w Poznaniu i dwie osoby z warszawskiej prokuratury wojskowej, wśród których wymienia się także jej obecnego szefa Ireneusza Szeląga.

Tusk postawi kropkę nad "i"

Na spotkanie z ministrem obrony Andrzej Seremet co prawda nie przyniósł wniosku o mianowanie nowego szefa NPW, ale przedstawił swoje kandydatury. Kropkę nad "i" ma jednak postawić Donald Tusk podczas spotkania z Seremetem jeszcze w tym tygodniu.

Po zaakceptowaniu jednego z kandydatów przez premiera pozostanie już tylko napisanie formalnego wniosku o jego powołanie i złożenie go w kancelarii Bronisława Komorowskiego. A ten - według relacji źródeł w prokuraturze - ma się zgodzić na taką zmianę na stanowisku szefa wojskowych śledczych, a także dać zielone światło do zmian w tej instytucji.

Zmiany miałyby polegać na włączeniu prokuratury wojskowej do struktur prokuratury powszechnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje