Reklama

Reklama

Skarga Polski i Węgier na mechanizm warunkowości. TSUE w pełnym składzie

Przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości odbywa się w trybie przyspieszonym rozprawa dotycząca tzw. mechanizmu warunkowości, który ma służyć ochronie budżetu UE w przypadku naruszenia praworządności w państwach członkowskich. Skargi w tej sprawie złożyły Polska i Węgry. TSUE obraduje w pełnym składzie, co zdarza się bardzo rzadko i świadczy o wadze rozprawy.

"Mechanizmu bronią unijne instytucje, popierane przez 10 państw członkowskich, których adwokaci uczestniczą w rozprawie przed TSUE" - informuje z Luksemburga dziennikarka Polsat News Dorota Bawołek. 

Unijny Trybunał obraduje w pełnym składzie. Ostatni raz wszystkich 27 sędziów zebrało się, kiedy decydowano w sprawach brexitu. "To najlepszy dowód wagi tej sprawy i przyszłego orzeczenia" - komentuje Bawołek. 

- To też świadczy o tym, że nasze zarzuty, które zostały podniesione w skardze, jak również w skardze węgierskiej, są traktowane poważnie i Trybunał dostrzega ich wagę. Dostrzega, że musi bardzo dogłębnie te wszystkie zarzuty rozważyć - powiedział pełnomocnik RP przed TSUE Bogusław Majczyna, także zwracając uwagę na pełen skład TSUE. 

Reklama

Polska chce stwierdzenia nieważności rozporządzenia o warunkowości 

- Polska w skardze podniosła szereg zarzutów, szereg argumentów, domagając się stwierdzenia nieważności rozporządzenia o warunkowości. Te zarzuty dotyczą zarówno podstawy prawnej, naruszenia art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej, naruszenia zasady proporcjonalności, pewności prawa, niewystarczającego uzasadnienia. Zarzut dot. art. 7. jest szczególnie istotny. Zdaniem Polski tylko art. 7. i tylko tamta procedura traktatowa umożliwia ocenę przestrzegania zasad praworządności przez państwo - powiedział Bogusław Majczyna. 

Pełnomocniczka RP przed TSUE: Mechanizm sankcyjny

- To mechanizm sankcyjny - mówiła przed TSUE pełnomocniczka RP Sylwia Żyrek. Na początku wystąpienia Żyrek zaznaczyła, że Polska nie kwestionuje znaczenia zasad państwa prawnego dla porządku prawnego UE. Zastrzegła jednak, że z samego faktu doniosłości tych zasad nie wolno wyprowadzać kompetencji Unii do kontroli.

- Rozporządzenie dotyczące mechanizmu warunkowości wprowadza polityczną ocenę państw członkowskich na podstawie nieskonkretyzowanych zasad i nie określa żadnych mierzalnych kryteriów spełnienia warunków państwa prawnego - dodała.

Żyrek podkreśliła, że UE nie powierzono żadnych kompetencji kontrolnych w procesie stanowienia prawa krajowego i wykonania trójpodziału władzy ani w dziedzinie organizacji wymiaru sprawiedliwości. - W związku z tym uzależnienie finansowania państw członkowskich od spełniania zasad, których nie ma w traktatach, "byłoby rażącym naruszeniem norm" - powiedziała. 

Pełnomocniczka Polski oceniła, że zaskarżone rozporządzenie to "mechanizm sankcyjny" służący obejściu wymogów art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej, który umożliwia ocenę przestrzegania zasad praworządności przez państwo. - Rozporządzenie narusza traktaty i powinno zostać uznane za nieważne w całości - postulowała Żyrek.

Kontra ze strony pełnomocniczki KE

Pełnomocniczka Komisji Europejskiej Katharina Hermann przekonywała, że Polska i Węgry prezentują niewłaściwą wykładnię art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. - Wartości są podstawą systemu prawnego Unii, w tym prawa budżetowego, którego częścią jest mechanizm warunkowości - przekonywała Hermann.

Porównała ona wartości do "systemu irygacyjnego" i przekonywała, że z tego powodu art. 7. TUE, umożliwiający ocenę przestrzegania zasad praworządności przez państwo członkowskie, "nie może być uprzywilejowanym kanałem", tj. jedynym sposobem na zapewnienie przestrzegania wartości.

Taka wykładnia - zdaniem Hermann - oznaczałaby odizolowanie wartości od porządku prawnego. - Z taką koncepcją Unii nie można się zgodzić - zadeklarowała.

Wtórował jej występujący w imieniu Parlamentu Europejskiego Tamas Lukacsi, który zaznaczył, że art. 7 "nie jest i nie może być wyłączną procedurą dotyczącą praworządności". Mechanizm warunkowości i art. 7 są od siebie niezależne, służą różnym celom i podlegają innym zasadom - wskazał. Według Lukacsiego mechanizm warunkowości nie ma charakteru odwetowego lub karnego i został przyjęty w ramach uprawnień do zapewnienia wykonania budżetu.

Pełnomocniczka Rady UE Alicja Sikora-Kaleda podkreśliła, że budżet unijny umożliwia funkcjonowanie instytucji i realizowanie konkretnych działań, czyli wykonywanie celów, do których została powołana Wspólnota. Mechanizm warunkowości jest zakorzeniony we wspólnych wartościach - zaznaczyła.

Według Sikory-Kaledy budżet jest wyrazem zasady solidarności i jako taki - aktem o znaczeniu ustrojowym.

Mechanizm warunkowości

W grudniu 2020 roku liderzy krajów UE porozumieli się w sprawie wieloletniego budżetu Wspólnoty, funduszu odbudowy (RRF) oraz mechanizmu warunkowości. Ma on być wykorzystywany do ochrony budżetu Unii w przypadku naruszenia praworządności w państwach członkowskich. 

Jeszcze w grudniu 2020 roku zaskarżenie tego rozporządzenia zapowiedzieli szefowie rządów Polski i Węgier, Mateusz Morawiecki i Viktor Orban. 

Rozporządzenie weszło co prawda w życie 1 stycznia 2021 roku, jednak w ramach nowych przepisów nie zaproponowano żadnych instrumentów. Rada Europejska zwróciła się do Komisji Europejskiej o opracowanie wytycznych dotyczących stosowania mechanizmu i zastrzegła, że będzie on mógł zostać uruchomiony dopiero po przyjęciu tych wytycznych. Jednocześnie, 11 marca 2021 roku, Polska i Węgry zaskarżyły mechanizm do TSUE.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne