Reklama

Reklama

Kryzys na granicy. Debata w PE bez Mateusza Morawieckiego

Premier Mateusz Morawiecki nie wystąpi podczas wtorkowej debaty w europarlamencie, poświęconej sytuacji na granicy Polski z Białorusią. Udział polskiego szefa rządu zakładano jeszcze we wtorek rano, ale na to, by zabrał głos, nie zgodzili się europosłowie - przekazała Dorota Bawołek, korespondentka Polsat News w Brukseli.

We wtorek po południu Parlament Europejski zajmie się sytuacją na polsko-białoruskiej granicy, związaną z napływem migrantów ściąganych przez władze w Mińsku z krajów m.in. Bliskiego Wschodu. Początkowo informowano, że w debacie weźmie udział premier Mateusz Morawiecki. Taka informacja znalazła się chociażby w depeszy Polskiej Agencji Prasowej, opublikowanej we wtorek rano. 

Jak jednak poinformowała Dorota Bawołek, korespondentka Polsat News w Brukseli, polski szef rządu nie zjawi się w Europarlamencie podczas dyskusji. "Na jego udział nie zgodził się Parlament Europejski, tłumacząc, że stanowisko stolic reprezentuje Słowenia, sprawująca półroczne przewodnictwo w Unii, a polski premier wypowiadał się już na październikowej sesji" - przekazała.

Reklama

Według listy zamieszczonej na stronach PE, podczas debaty głos zabiorą europosłowie z Polski: Ryszard Legutko (PiS), Bogusław Liberadzki (PiS), Andrzej Halicki (KE), Sylwia Spurek, Róża Thun (Polska 2050), Radosław Sikorski (KE) i Tomasz Frankowski (KE). Pozostali przemawiający, uwzględnieni w oficjalnej rozpisce, pochodzą z innych krajów lub reprezentują Komisję Europejską albo Radę Europejską.

Morawiecki w Budapeszcie. Szczyt Grupy V4 o kryzysie granicznym

Premier, który nie wystąpi podczas debaty w Europarlamencie, przybył we wtorek do Budapesztu, gdzie zorganizowano spotkanie szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej (V4): Polski, Węgier, Czech i Słowacji. W stolicy Węgier Morawieckiego przywitał premier Viktor Orban. Tematem spotkania państw V4 również będzie sytuacja na polsko-białoruskiej granicy, a także aktualne zagrożenia geopolityczne w Europie, w tym zagrożenia w obszarze dostaw gazu, cen energii, ataków cybernetycznych oraz ruchów migracyjnych wywoływanych przez inne państwa. 

"Wzrost stawek za energię i gaz w UE spowodowany jest m.in. manipulacjami cenami i dostawami gazu, które mają na celu wywołanie kryzysu energetycznego" - przekazało Centrum Informacyjne Rządu.

Wizyta w Budapeszcie to kolejne z serii spotkań polskiego premiera z europejskimi przywódcami w sprawie kryzysu na granicy z Białorusią. W niedzielę Mateusz Morawiecki odwiedził Estonię, Litwę oraz Łotwę, gdzie spotkał się z szefami rządów tych krajów: Kają Kallas, Ingridą Szimonyte i Kriszjanisem Karinszem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje