Reklama

Reklama

Kopalnia Turów. Wiceminister: Jest postęp w negocjacjach z Czechami

13. runda rozmów z Czechami w sprawie kopalni Turów dobiegła końca. - Sprawa pozostaje bardzo trudna. Myślę, że po dzisiejszym dniu możemy powiedzieć, że osiągnęliśmy pewien postęp - powiedział wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. Negocjacje w sprawie kopalni Turów mają być kontynuowane w przyszłym tygodniu.

Przedstawiciel MSZ podkreślał, że Polsce zależy na utrzymaniu "bardzo dobrych stosunków z Czechami".

- Jesteśmy partnerami w ramach relacji dwustronnych, w ramach NATO, w ramach UE, w szeregu innych projektów, także z Grupą Wyszehradzką. Uważamy, że jeśli spieramy się, powinniśmy spierać się w sposób, który jest oparty na wzajemnym zaufaniu - powiedział Jabłoński, podkreślając, że strona polska od samego początku przyjęła takie podejście.

Kopalnia Turów. "Dostrzegamy różnego rodzaju problemy"

- Liczymy na to, że to podejście umożliwi zakończenie tej sprawy w szybkim terminie. Natomiast dostrzegamy różnego rodzaju problemy - przyznał.

Reklama

- Nadal sprawa pozostaje bardzo trudna. Nie tracimy nadziei na to, że strona czeska również takie podejście będzie zachowywała. Myślę, że po dzisiejszym dniu możemy powiedzieć, że osiągnęliśmy pewien postęp w tych rozmowach, natomiast wciąż jeszcze sytuacja nie można powiedzieć, że została zamknięta. W przyszłym tygodniu będziemy te rozmowy kontynuowali - oznajmił.


Jabłoński był pytany przez dziennikarzy m.in. o to, czy Czesi wyrażają dobrą wolę ws. osiągnięcia porozumienia z Polską. - Podchodzę do tych rozmów tak, że druga strona rozmawia w dobrej wierze. Niestety dochodzi do takich sytuacji, które tę dobrą wiarę podają w wątpliwość. Zdaję sobie sprawę, że w sytuacji, kiedy w kraju zbliżają się wybory parlamentarne, to z politycznego punktu widzenia może budzić się pokusa, żeby niektóre sprawy przeciągać, były realizowane tak, jak to dyktuje interes wyborczy, to rzecz naturalna w polityce - powiedział.

Polityk zaznaczył, że rozumie ten mechanizm, ale ocenia go negatywnie. Jak dodał, uważa, że priorytetem powinno być skuteczne i merytoryczne rozwiązanie tej sprawy, co zostało Czechom wyartykułowane. - Jeśli strona czeska będzie chętna do tego, by tę sprawę zakończyć w ten sposób, jak na początku planowaliśmy, to w bardzo niedługim czasie powinna się do tego odnieść. Na to bardzo mocno liczymy - powiedział.

Przedstawiciel MSZ podkreślał, że Polsce zależy na utrzymaniu "bardzo dobrych stosunków z Czechami". Zwrócił uwagę, że Polska i Czechy są partnerami w stosunkach dwustronnych, w ramach NATO, w ramach UE, w szeregu innych projektów, także w Grupie Wyszehradzkiej. - Uważamy, że jeśli spieramy się, powinniśmy spierać się w sposób, który jest oparty na wzajemnym zaufaniu - powiedział Jabłoński, podkreślając, że strona polska od samego początku przyjęła takie podejście. - Liczymy na to, że to podejście umożliwi zakończenie tej sprawy w szybkim terminie stwierdził i stwierdził, że nie można uznać, że sprawa została zamknięta.

Czesi o negocjacjach ws. Turowa

Hejtman (marszałek) kraju (województwa libereckiego) Martin Puta powiedział dziennikarzom, że rozmowy są na dobrej drodze i są kontynuowane, mimo wielu twardych słów, które zabrzmiały w związku z decyzją TSUE. - Mam nadzieję, że zbliżyliśmy się do kompromisu, który będzie do przyjęcia przez obie strony - stwierdził.
Minister Środowiska Republiki Czeskiej Richard Brabec, powołując się na ustalenia z polską stroną, nie podawał, żadnych konkretów. Podkreślił, że termin piątkowej rundy negocjacyjnej i zapowiedziane spotkanie na szczeblu szefów resortów w poniedziałek zostały zaplanowane wcześniej i nie są odpowiedzią na ostatnie wydarzenia. - Dokąd umowa nie jest wynegocjowana, nic nie jest ustalone. Było kilka ważnych punktów, które cały czas były sporne. Po dzisiejszych rozmowach czuję postęp. Zobaczymy. Niczego nie będę konkretyzować - powiedział Brabec.

Wcześniej o negocjacjach z Czechami opowiadał w "Graffiti" Polsat News minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. - Położymy na stole propozycje służące polubownemu rozwiązanie sporu - zapowiedział.

Dodał, że polskiej stronie zależy na porozumieniu.

 - Z naszej strony jest wola, aby się dogadać, dużo pracy zostało wykonanych przez naszych ekspertów. Ale na końcu potrzeba woli politycznej po stronie Czechów, co jest uwarunkowane sytuacją polityczną - stwierdził.

 - Jesteśmy 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu do tego, aby rozwiązać sprawę Turowa w interesie lokalnej społeczności. Nie może być tak, że ci ludzie są pozbawieni na miejscu perspektywy i dramatycznie zaogniają się stosunki między lokalnymi społecznościami - mówił minister.

Kopalnia w Turowie. Decyzja TSUE

Trybunał Sprawiedliwości UE postanowił w poniedziałek, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Po tej decyzji rzecznik rządu Piotr Müller zapowiedział, że polski rząd nie zamknie kopalni w Turowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne