Reklama

Reklama

KE uruchamia procedurę naruszeniową przeciwko Polsce

Komisja Europejska podjęła w środę decyzję o uruchomieniu procedury naruszeniowej przeciwko Polsce w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego. - Polska ma 2 miesiące na odpowiedź na zarzuty Brukseli. Na końcu procedury możliwy jest pozew do TSUE - przekazała korespondentka Polsat News w Brukseli Dorota Bawołek.

"Komisja Europejska zdecydowała dziś, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego w Polsce podważający priorytet unijnego prawa nad polskim może naruszać unijne traktaty" - tłumaczy korespondentka Polsat News.

"Tłumaczenia Warszawy uznano za niewystarczające, Polska ma dwa miesiące na odpowiedź na zarzuty Brukseli. Na końcu procedury możliwy jest pozew do TSUE" - dodała Bawołek.

Zobacz też: KE o ustawie medialnej: poważnie zagraża wolności i pluralizmowi mediów

Korespondentka przekazała również, że "Komisja Europejska dziś po raz pierwszy oficjalnie stwierdza również, że jej zdaniem sędziowie dublerzy nie zostali powołani zgodnie z prawem". "Dlatego Trybunał Konstytucyjny w Polsce 'nie spełnia wymogów niezależnego sądu'" - dodała.

Reklama

Uzasadnienie Komisji Europejskiej

- Zdaniem Komisji polski Trybunał Konstytucyjny naruszył art. 19 pkt 1 Traktatu o Unii Europejskiej poprzez swoje dwa ostatnie orzeczenia. W konsekwencji tych orzeczeń osoby stające przed polskim sądem nie mają pełnych gwarancji opisanych w tym artykule. Uważamy, że to orzecznictwo narusza ogólne zasady niezawisłości, nadrzędności, skuteczności i jednolitości stosowania prawa unijnego oraz wiążących skutków orzeczeń TSUE - uzasadnił decyzję o wszczęciu procedury komisarz UE ds. gospodarki Paolo Gentiloni, który na konferencji prasowej w Brukseli informował o przebiegu cotygodniowego posiedzenia komisarzy unijnych.

- Uważamy również, że (polski) TK nie spełnia już wymogu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego na mocy prawa, czego wymaga traktat. Unia Europejska jest wspólnotą wartości i prawa. Prawa Europejczyków na mocy traktatów muszą być chronione bez względu na to, gdzie żyją w Unii Europejskiej - dodał.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego

Premier skierował wniosek do TK po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z początku marca, odnoszącym się do możliwości kontroli przez sądy prawidłowości procesu powołania sędziego. Jak argumentowała wówczas KPRM, wniosek dotyczy kompleksowego rozstrzygnięcia kwestii kolizji norm prawa europejskiego z konstytucją oraz potwierdzenia dotychczasowego orzecznictwa w tym zakresie.

W październiku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy europejskie uprawniające sądy krajowe do pomijania przepisów konstytucji lub orzekania na podstawie uchylonych norm są niezgodne z konstytucją. Trybunał stwierdził też niekonstytucyjność przepisów Traktatu o UE w zakresie, w jakim organy UE działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę w traktatach, a konstytucja nie jest najwyższym prawem w RP.
Trybunał orzekł ponadto, że przepisy europejskie uprawniające sądy krajowe do kontroli legalności powołania sędziego przez prezydenta oraz uchwał Krajowej Rady Sądownictwa ws. powołania sędziów są niezgodne z konstytucją.

Reklama

Reklama

Reklama