Reklama

Reklama

Arłukowicz: Z Putinem nie ma o czym rozmawiać. Oetjen: Rozmowa nie oznacza ustępstw

Widzę ze strony przywódców zachodnich krajów unijnych "zachowania, które mogą pokazywać chęć szukania porozumienia z Władimirem Putinem" - powiedział w programie "Studio Europa" europoseł PO Bartosz Arłukowicz. - Nie mam takiego wrażenia - oponował Jan-Christoph z niemieckiej FDP. - W UE widzimy wspólną wolę i wspólną drogę - podkreślił.

Goście “Studia Europa" zgodzili się, że Ukraina ma szansę wygrać wojnę z Rosją.

Arłukowicz: Jeśli Ukraina nie wygra, to Rosja na niej nie skończy

- Musimy ją wspomóc zarówno pomagając humanitarnie jak i w każdy inny sposób - mówił Bartosz Arłukowicz. - Wojna powinna zakończyć się zwycięstwem Ukrainy, ponieważ w przeciwnym wypadku Ukraina nie będzie końcem. To będzie tylko kolejny etap rosyjskiej agresji - dodał.

Europoseł PO zaznaczył, że ambicją Ukraińców "jest z całą pewnością doprowadzenie do całkowitego wycofania Rosji z terytorium ich kraju".

- To jest też wyzwanie stojące przed całą Europą, by wspomóc Ukrainę w tym procesie. Dlatego że ten konflikt zmienił globalne patrzenie na bezpieczeństwo. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu nikt z nas nie spodziewał się, że taka skala okrucieństwa będzie tuż za granicami Unii Europejskiej. Bez bezpiecznej Ukrainy nie ma bezpiecznej Europy - podkreślił Arłukowicz.

Reklama

- Jestem przekonany, że Ukraina może wygrać i że wygra - mówił z kolei Jan-Christoph Oetjen. - Koniec wojny nie będzie możliwy, jeśli będzie dalsza okupacja poszczególnych części Ukrainy. To jest nie do przyjęcia ani dla Ukrainy, ani dla nas, Europejczyków - zaznaczył.

Rozmowy z Władimirem Putinem? "Musimy zachować kanały komunikacji"

Europosłowie odnieśli się również do ostatnich rozmów telefonicznych przywódców zachodnich krajów europejskich z Władimirem Putinem.

- Z dystansem obserwuję wypowiedzi niektórych przywódców, którzy szukają linii porozumienia z Putinem. Z nim nie ma, o czym rozmawiać. To najeźdźca - stwierdził kategorycznie polityk PO.

Zapytany, czy nie ma wrażenia, że Zachód zaczyna dogadywać się z prezydentem Rosji, Arłukowicz odpowiedział: - Określę to tak: mam nadzieję, że mam mylne wrażenie, że tak jest.

Jan-Christoph Oetjen tłumaczył natomiast, dlaczego w ostatniej rozmowie kanclerza Niemiec Olofa Scholza zabrakło zdecydowanego żądania wycofania wojsk rosyjskich z Ukrainy. A przynajmniej taka treść nie znalazła się w oficjalnych komunikatach po rozmowie.

- Po takiej rozmowie pewnych rzeczy nie można powiedzieć publicznie. Natomiast uważam, że musimy zachować kanały komunikacyjne z Putinem. Ale oczywiście nie oznacza to, że mamy podporządkowywać się temu, co on mówi - podkreślił Oetjen.

- To, że toczą się rozmowy, nie oznacza, że są jakieś ustępstwa - dodał niemiecki polityk.

Oetjen: Parta FDP chciała szybkich dostaw broni do Ukrainy

Na pytanie o to, czy FDP jako partii koalicyjnej, podoba się kierunek, jaki przyjął kanclerz Scholz w rozmowach z Władimirem Putinem, europoseł Oetjen zapewnił, że rząd niemiecki pracuje wspólnie, choć przyznał, że w niektórych tematach różnice poglądów między partiami rządzącymi są widoczne.

- To żadna tajemnica, że zarówno moja partia FDP, jak i Zieloni, byliśmy za szybką dostawą broni na Ukrainę - przyznał.

Polityk dodał, że w tej chwili rząd federalny koncentruje się na tym, by uzyskać trwałą niezależność energetyczną od Rosji.

Arłukowicz: Polski rząd powinien zastosować realne sankcje

Krytycznie do działań polskiego rządu odniósł się tymczasem europoseł Arłukowicz: - Tak naprawdę pomoc uchodźcom to ogrom wysiłku Polek i Polaków, zwykłych ludzi. Ponad dwa i pół miliona uchodźców zamieszkało de facto w prywatnych domach. 

Polityk dodał, że widzi jak "polski rząd nawołuje wszystkich wokół do sankcji", a sam ich nie przestrzega. - Mamy jeżdżące na granicy pociągi towarowe z węglem - powiedział Arłukowicz. - Uważam, że polski rząd powinien zastosować realne sankcje. Wprowadzić ograniczenia dla rosyjskiego biznesu i w handlu węglem, ropą i gazem. Europa dzisiaj takie decyzje podejmuje i oczekuje tego bardzo twardo od polskiego rządu - dodał.

Zachód i Wschód UE znów mówią inaczej w sprawie Rosji?

Zapytany o to, czy UE znów podzieliła się na Wschód i Zachód, jeśli chodzi o podejście do Rosji, europoseł Oetjen powiedział: - Nie mam takiego wrażenia. Widzimy wspólną wolę i wspólną drogę w Unii Europejskiej. Tak naprawdę jest jedno państwo członkowskie, które się z tym nie zgadza i to nie są ani Niemcy, ani Francja, ani Włochy. Tylko Węgry. To jest jedyny kraj, który zachowuje się inaczej niż pozostała społeczność.

Z kolei Bartosz Arłukowicz przyznał, że widzi ze strony zachodnich przywódców "zachowania, które mogą pokazywać chęć szukania porozumienia z Putinem". - Ja jestem zwolennikiem twardego kursu wobec Rosji. Uważam, że ta wojna powinna zmienić podejście Europy i świata do Rosji. Rosja powinna być izolowana, dopóki nie wprowadzi normalnych warunków demokratycznych i systemu państwa prawa - podkreślił.

Agnieszka Waś-Turecka (Interia Wydarzenia), Jowita Kiwnik Pargana (Deutsche Welle)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy