Reklama

Reklama

Unijni ministrowie o Prokuraturze Europejskiej. Polski brak w systemie

W środę (2 grudnia) unijni ministrowie sprawiedliwości będą dyskutować podczas wideokonferencji o działalności Prokuratury Europejskiej. To stosunkowo młoda unijna instytucja, która prowadzić sprawy przestępstw przeciwko interesom finansowym UE i oszustwom dotyczącym VAT.

W październiku 2017 roku 20 państw członkowskich UE zgodziło się na powołanie Prokuratury Europejskiej, która ma prowadzić sprawy przestępstw związanych z nadużyciami finansowymi, korupcją, praniem pieniędzy lub poważnymi transgranicznymi oszustwami związanymi z VAT na kwotę powyżej 10 mln euro. w 2018 roku dołączyły kolejne dwa kraje - Holandia i Malta.

Reklama

Członkami Prokuratury Europejskiej są obecnie: Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Portugalia, Republika Czeska, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Włochy.

Państwa członkowskie, które nie są jeszcze członkami Prokuratury Europejskiej i które zechcą przystąpić do tego systemu, mogą to uczynić w dowolnym momencie.

Dlaczego Polska nie przystąpiła do systemu?

Polska już wcześniej zdecydowała, że nie włącza się w tę współpracę. Polskie władze nie kwestionowały samej idei powołania tego organu, ale nie aprobowały uprawnień, jakie miałby uzyskać.

Do tej pory tylko organy krajowe mogły ścigać nadużycia poczynione ze szkodą dla budżetu UE, jak np. niewłaściwe wykorzystanie funduszy unijnych albo transgraniczne oszustwa podatkowe. Ich jurysdykcja nie sięga jednak poza granice danego państwa.

Zastrzeżenia polskich władz wobec Prokuratury Europejskiej dotyczyły m.in. jej proponowanych uprawnień w kwestii zwalczania oszustw związanych z VAT. Polscy dyplomaci argumentowali, że jest to kompetencja państw członkowskich, a skuteczność Prokuratury Europejskiej wniosłaby niewielką wartość dodaną w tej kwestii.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP, w tym półroczu rozpoczęły się rozmowy ze wszystkimi państwami, które nie są członkami Prokuratury, w tym z Polską. Chodzi o wypracowania tzw. porozumień roboczych, które umożliwią współpracę z instytucją.

Straty liczone w miliardach euro

Jak wynika z wyliczeń Komisji Europejskiej, co roku budżety państw w całej Europie tracą co najmniej 50 mld euro dochodów z podatku VAT z powodu transgranicznych oszustw. Obchodząc przepisy krajowe i uciekając przed postępowaniami karnymi, transgraniczna przestępczość zorganizowana osiąga zyski dochodzące do miliardów euro rocznie. Poza obszarem podatku VAT w 2015 roku państwa członkowskie wykryły i zgłosiły Komisji nieprawidłowości związane z nadużyciami finansowymi na kwotę ok. 638 mln euro.

KE przekonuje, że prokuratorzy krajowi mają ograniczone możliwości zwalczania transgranicznej przestępczości finansowej na szeroką skalę. Nowy unijny organ będzie mógł prowadzić szybkie dochodzenia w całej Europie oraz wymieniać informacje w czasie rzeczywistym. Ma to być przełom w dotychczasowych działaniach.

Prokuratura Europejska ma siedzibę w Luksemburgu, gdzie będzie urzędował prokurator generalny i prokuratorzy ze wszystkich uczestniczących państw. Będą oni nadzorować śledztwa w sprawach kryminalnych prowadzone przez oddelegowanych do tego celu prokuratorów europejskich w każdym z 20 państw.

W październiku 2019 r. przedstawiciele państw członkowskich w Radzie UE zgodzili się, że Laura Codruta Kovesi, była szefowa rumuńskiej agencji ds. walki z korupcją (DNA), zostanie pierwszą prokurator. Otwiera to drogę do jej powołania na ten urząd przez Parlament Europejski.

Z Brukseli Łukasz Osiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy