Reklama

Reklama

Ryszard Terlecki: Unia Europejska ustąpi

- Moim zdaniem idziemy w dobrą stronę; jesteśmy bliżej porozumienia ws. budżetu UE - podkreślił w środę wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki. - Nie jest w interesie Unii Europejskiego zaczynać nowy konflikt i pogrążać się w nowym kryzysie, więc myślę, że ustąpi - dodał. - Kompromis jest rzeczywiście możliwy – stwierdził również szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau.

W czwartek i piątek podczas szczytu Rady Europejskiej odbędzie się kolejna tura negocjacji budżetowych. Unijni liderzy podejmą próbę rozwiązania obecnej sytuacji, w której Polska i Węgry zapowiadają zawetowanie projektu wieloletnich ram finansowych UE na lata 2021-2027 w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania dostępu do środków unijnych z kwestią praworządności.

Szef klubu PiS został w środę zapytany przez dziennikarzy w Sejmie, jakie są ustalenia po wtorkowym spotkaniu premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z premierem Węgier Viktorem Orbanem.

Reklama

Terlecki odparł, że "to się wszystko okaże jutro i pojutrze". Dopytywany, w którą stronę idziemy, odparł: "W dobrą, moim zdaniem w dobrą".

- Jesteśmy bliżej porozumienia, tak mi się wydaje, bo tak powinna rozsądnie myśleć o tym Unia Europejska. Nie jest w jej interesie zaczynać nowy konflikt i pogrążać się w nowym kryzysie, więc myślę, że ustąpi - ocenił wicemarszałek.

"Realna podstawa do kompromisu"

Pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia, co oznacza stwierdzenie "jesteśmy blisko zwycięstwa" wypowiedziane we wtorek w Warszawie przez premiera Węgier Victora Orbana, minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau powiedział: "To, że jesteśmy blisko zwycięstwa - to oznaczać może dwie rzeczy".

- Przede wszystkim, że mamy (Polska i Węgry - red.) takie same poglądy i takie same zamierzenia negocjacyjne, jeśli chodzi o nasze stanowisko w sprawie funduszy unijnych i mechanizmu warunkowości - powiedział. - I to, że kryterium zwycięstwa jest tutaj jedno - i nie ulega wątpliwości - a mianowicie, że uda nam się obronić zarówno funkcjonowanie traktatów europejskich, jak i konkluzje Rady Europejskiej z lipca tego roku - dodał szef MSZ.

Rau wyjaśnił, że to oznacza, iż "mechanizm warunkowości, który sprowadza się (...) tylko do braku pewności prawa, możliwości wpływania na postępowanie państw członkowskich Unii Europejskiej przy kierowaniu się kryteriami politycznymi bądź, gorzej, ideologicznymi - nie będzie miał zastosowania".

Pytany, czy jest realne wypracowanie porozumienia i zamknięcie sporów na czwartkowym szczycie UE, Rau powiedział: "to jest rzeczywiście możliwe".

- Kompromis musi sprowadzać się do rzeczy fundamentalnej. Warunkowość może być ograniczona wyłącznie do takiej ochrony budżetu UE, która zabezpiecza przed działaniami o charakterze kryminalnym, mającym na celu sprzeniewierzenie tych środków - podkreślił szef MSZ.

Zwrócił uwagę, że "jeśli to będzie możliwe i cały mechanizm warunkowości do tego będzie się sprowadzał - to jest to bardzo realna podstawa do kompromisu".

- Jeśli nie - to tego porozumienia (...) w ciągu najbliższych dwóch dni nie będzie i cała procedura zostanie najprawdopodobniej przedłużona. Będzie będzie jeszcze jedno posiedzenie Rady Europejskiej, dodatkowe w tym roku albo też dojdzie do przeniesienia tych negocjacji, już w innych okolicznościach, na przyszły rok pod rządami prezydencji portugalskiej - wyjaśnił Rau.

Orban dla Interii o kompromisie: Dzieli nas centymetr

Szef węgierskiego rządu Viktor Orban oświadczył we wtorek, że stanowiska Polski i Węgier całkowicie się pokrywają; musimy bronić traktatu o UE i naszych interesów narodowych - mówił.

Premier Węgier przyleciał do Warszawy we wtorek po południu, gdzie spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim i prezesem PiS, wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim. W rozmowie uczestniczyli także liderzy Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro i Porozumienia Jarosław Gowin. Po spotkaniu Viktor Orban udzielił wywiadu portalowi Interia i Polsat News.

Polityk wyraził pogląd, że jest szansa na to, by negocjacje budżetowe zamknąć już na szczycie UE w tym tygodniu. - Nie ma gwarancji, ale mamy dobrą szansę, dzieli nas centymetr od tego - ocenił.

Na czwartek i piątek zaplanowany jest szczyt Rady Europejskiej w Brukseli, na którym najważniejszymi tematami rozmów będą unijny budżet i fundusz odbudowy oraz negocjacje z Wielką Brytanią w sprawie umowy po brexicie.

Polska i Węgry nie zgadzają się na zaakceptowane przez ambasadorów pozostałych 25 państw UE rozporządzenie dotyczące mechanizmu powiązania dostępu do środków unijnych z kwestią praworządności. W związku ze sprzeciwem wobec rozporządzenia premierzy obu krajów zgłosili gotowość do zawetowania budżetu UE na l. 2021-2027 wraz z funduszem odbudowy. Rozporządzenie akceptowane jest kwalifikowaną większością głosów państw członkowskich, decyzje w kwestii budżetu UE oraz funduszu odbudowy wymagają jednomyślności.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje