Reklama

Reklama

Porozumienie na szczycie UE. Merkel i Macron zadowoleni

"Historyczne porozumienie" - tak kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron określili na współnej konferencji wypracowane we wtorek nad ranem (21 lipca) porozumienie. Czterodniowe negocjacje w sprawie odbudowy po kryzysie związanym z koronawirusem dobiegły końca.

Merkel przyznała, że "odetchnęła z wielką ulgą", gdy po trudnych negocjacjach Europa pokazała, że "nadal potrafi wspólnie działać". 

Reklama

To "ważny sygnał idący poza Europę", "odpowiedź na największy kryzys w UE od jej powstania" - podkreśliła niemiecka kanclerz.

"To nie było łatwe"

"Porozumienie Unii Europejskiej w sprawie ogromnego funduszu naprawczego po pandemii pokazuje, że UE jest zdolna do wspólnego działania, nawet podczas największego kryzysu, i jest skłonna podążać nowymi ścieżkami w niecodziennych okolicznościach" - zauważyła.

Osiągnięcie porozumienia "nie było łatwe" - oceniła Merkel, zaznaczając, że liczy się to, że "ostatecznie się porozumieliśmy".

Wynegocjowany budżet UE "jest zorientowany na przyszłość" - dodała szefowa rządu Niemiec. Jak powiedziała, chodzi też o to, by rynek wewnętrzny mógł nadal funkcjonować mimo jednego z najgorszych kryzysów w historii Wspólnoty.

"Historyczna zmiana"

Unia Europejska zawarła historyczne porozumienie, które udostępnia jej wspólne środki finansowe, potrzebne do tego, żeby sprostać wyzwaniom związanym z kryzysem COVID-19 - powiedział Macron. 

"To historyczna zmiana w naszej Europie i strefie euro" - ocenił Francuz, dodając, że "zrobiono duży krok". "W ciągu dwóch miesięcy udało nam się osiągnąć konsensus, aby ten bezprecedensowy plan naprawy stał się decyzją, a tym samym rzeczywistością" - powiedział.

Poszli na ustępstwa

Macron przyznał, że porozumienie zostało zawarte po długich i trudnych negocjacjach, podczas których trzeba było pójść na ustępstwa, aby pozyskać państwa członkowskie, których sprzeciw blokował umowę. 

Zaznaczył jednak, że ustępstwa były proporcjonalne i konieczne, aby powstał plan naprawczy na tyle duży, by był skuteczny.

"Nie ma czegoś takiego jak doskonały świat, ale poczyniliśmy postęp" - ocenił Macron. Według niego porozumienie zawarte w sprawie planu odbudowy Unii Europejskiej w związku z kryzysem jest powodem do świętowania, ponieważ pokazuje, że doszło do znaczącego zbliżenia stanowisk państw europejskich. 

"Myślę, że możemy się radować" - dodał.

Długie negocjacje

Po czterech dniach i nocach negocjacji, we wtorek nad ranem na szczycie UE zawarto porozumienie. 

Zakłada ono powołanie funduszu odbudowy o wartości 750 mld euro. Z tej sumy 390 mld euro będą stanowiły granty, a 360 mld euro pożyczki. Taka zmiana proporcji wobec proponowanych początkowo przez Komisję Europejską 500 mld euro grantów i 250 mld euro pożyczek pociągnęła za sobą cięcia w wielu obszarach.

Wydatki na rolnictwo zostaną zmniejszone o połowę do 7,5 mld euro, w programie badań i innowacji Horyzont środki skurczą się z 13,5 mld euro do 5 mld euro, a na program inwestycyjny InvestEU zamiast proponowanych 30,3 mld euro będzie 5,6 mld euro. 

Niewielkie zmniejszenie w funduszu odbudowy dotknie nowe środki na politykę spójności. Koperta ta zostanie zmniejszona dla wszystkich państw członkowskich z 50 mld euro do 47,5 mld euro. Porozumienie zakłada też obcięcie środków Funduszu Sprawiedliwej Transformacji z 30 mld euro do 10 mld euro.

Wartość budżetu UE na lata 2021-2027 nie została zmieniona. Wyniesie 1,074 bln euro. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne