Reklama

Reklama

Polska a unijny budżet. Sejm jedno, Senat drugie

- Mamy nadzieję, że zmieni to sposób myślenia PiS i wpłynie na negocjacje - mówi senator Marcin Bosacki (KO) o przyjętej przez Senat uchwale dotyczącej budżetu UE. - Sytuacja, gdy izby polskiego parlamentu nie mówią jednym głosem, nie wzmacnia pozycji negocjacyjnej polskiego rządu. Nie przeceniam jednak roli uchwały Senatu - uważa z kolei senator PiS Marek Pęk.

Senat przyjął w środę 25 listopada uchwałę wzywającą Radę Ministrów do przyjęcia wynegocjowanego projektu budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-27. W głosowaniu wzięło udział 97 senatorów - uchwałę poparło 49 senatorów, 48 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Reklama

Wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS) zapytany, jak przyjęcie uchwały przez Senat wpłynie na pozycję negocjacyjną premiera Mateusza Morawieckiego w Brukseli, odparł, że "sytuacja, w której izby polskiego parlamentu nie mówią jednym głosem, nie wzmacnia pozycji negocjacyjnej polskiego rządu". - Jednak nie przeceniam politycznej roli tej uchwały, bo patrząc na polski porządek konstytucyjny kluczowa politycznie jest tu uchwała Sejmu - powiedział senator PiS Marek Pęk.

Pęk: To demagogiczna wizja sytuacji

Jak mówił Pęk, "Sejm jest tą izba parlamentu, która z jednej strony kontroluje, rozlicza rząd z jego działań, z drugiej strony wyznacza rządowi kierunki działania i wspiera jego mandat". - To się stało w uchwale sejmowej. W uchwale senackiej mamy zupełnie inną, nieprawdziwą zresztą, bardzo demagogiczną wizję całej tej sytuacji - ocenił wicemarszałek Senatu.

Według niego "domeną działalności Senatu w tej kadencji jest prowadzenie zupełnie odrębnej polityki informacyjnej oraz uzurpowanie sobie uprawnień, których Senat de facto nie posiada". Dodał, że "Senat ma bardzo ograniczone kompetencje do samodzielnej działalności politycznej, szczególnie w obszarze polityki zagranicznej".

Pęk dodał, że związku z uchwałą Senatu "oczywiście ci, którzy będą próbowali Polskę krytykować, będą podnosić na arenie międzynarodowej ten argument, że Senat wypowiedział się inaczej, czyli że jest dwugłos politycznej w Polsce".

Bosacki: Mamy nadzieję, że uchwała wpłynie na negocjacje

Nadzieję, że "rząd PiS pójdzie po rozum do głowy i przestanie grozić wetem" wyraził z kolei senator koalicji Obywatelskiej, sprawozdawca projektu uchwały, Marcin Bosacki. - Chcemy tą uchwałą dać jasny sygnał zarówno współobywatelom, jak i narodom, które współtworzą Unią Europejską, że jest część Polaków - uważamy, że w tej sprawie jest to zdecydowana większość - która inaczej niż rząd PiS definiują polską rację stanu i interes narodowy - powiedział senator KO.

Dodał, że większość Polaków ocenia pozytywnie członkostwo Polski w UE i sądzi, że to dobrze, by "Polska była w centrum Unii Europejskiej i przestrzegała wspólnych wartości wyrażonych zarówno w Traktatach europejskich jak i w polskiej konstytucji, a nie - jak chce PiS - by Polska była na marginesie UE albo nawet poza nim".

- Mamy nadzieję, że uchwała zmieni zarówno sposób myślenia PiS, jak i wpłynie na negocjacje. Uważamy, że taki sygnał zostanie zauważony zarówno przez obywateli Rzeczpospolitej, jak i przez naszych partnerów na zewnątrz - podkreślił Bosacki.

Co uchwalił Senat?

W przyjętej uchwale "Senat Rzeczypospolitej Polskiej wzywa rząd do poszanowania interesu narodowego i wycofania się ze sprzecznej z polską racją stanu groźby wetowania budżetu Unii Europejskiej".

"Weto, którego użycie rząd PiS zapowiada, godzi w interesy gospodarcze, polityczne i strategiczne Polski. Grozi opóźnieniem, ograniczeniem lub nawet wstrzymaniem wypłaty setek miliardów złotych ze środków europejskich dla Polski, w tym z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności, które mają pomóc w przezwyciężeniu kryzysu gospodarczego, wywołanego pandemią koronawirusa. Na środki te czekają pracownicy i przedsiębiorcy, samorządy, rolnicy, a także system ochrony zdrowia w Polsce i całej Europie" - głosi uchwała.

Zgodnie z uchwałą "rząd PiS grozi obywatelom Polski i Unii Europejskiej zabraniem tych funduszy tylko dlatego, by nadal łamać zasady praworządności, kontynuować atak na niezależne sądy, czyli w istocie po to, by zapewnić bezkarność funkcjonariuszom formacji rządzącej". "Grożenie wetem jeszcze bardziej pogłębia osamotnienie międzynarodowe polskiego rządu i trwający od pięć lat dryf kraju z centrum decyzyjnego Unii Europejskiej na jej margines" - czytamy w uchwale.

W ubiegłym tygodniu w Sejmie głosami posłów PiS i pięciu posłów związanych z Kukiz'15 przyjęta została uchwała "wspierająca działania Rady Ministrów w zakresie negocjacji budżetowych w Unii Europejskiej". W uchwale tej m.in. wezwano "rządy wszystkich państw członkowskich UE oraz organy wspólnoty do powrotu do rozmów i osiągnięcia porozumienia zgodnego z unijnymi traktatami oraz konkluzjami lipcowego posiedzenia Rady Europejskiej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje