Reklama

Reklama

Pieniądze z FST trafią do sześciu polskich regionów

Przypadające na Polskę ok. 3,5 mld euro z unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (FST) trafi do sześciu regionów, najbardziej dotkniętych skutkami transformacji energetycznej - poinformowała minister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Pieniądze mają otrzymać województwa: śląskie, dolnośląskie, wielkopolskie, lubelskie, łódzkie i małopolskie. Trzy pierwsze regiony dostały także 2 mln euro na przygotowanie planów sprawiedliwej transformacji, będących warunkiem korzystania z FST. Również pozostałe trzy województwa mają dostać na ten cel pomoc finansową ze źródeł zewnętrznych.

Reklama

"Warunkiem ubiegania się o środki z FST jest przygotowanie planów sprawiedliwej transformacji: regionalnych i krajowego. Te plany mają pokazywać kierunki, na co te środki mają być przekazywane, jak regiony widzą swoją transformację energetyczną i jak powinniśmy likwidować jej negatywne skutki" - tłumaczyła w środę minister podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Przypomniała, że Polska będzie największym w Unii beneficjentem FST. Zastrzegła jednak, że nie są to pieniądze przeznaczone bezpośrednio na transformację, ale środki likwidujące jej negatywne skutki.

"Transformację musimy przeprowadzić sami, w swoim własnym zakresie. Szacunki Komisji Europejskiej pokazują, że transformacja energetyczna w Polsce będzie kosztować nasz kraj ok. 240 mld euro. To są ogromne środki, które nie zawierają się w FST" - wyjaśniła Jarosińska-Jedynak.

Jak mówiła, przy tworzeniu planów sprawiedliwej transformacji należy brać pod uwagę specyfikę poszczególnych regionów oraz ich potencjał. Plany mają służyć m.in. tworzeniu alternatywnych miejsc pracy na tych terenach, programom szkoleń i przekwalifikowaniu pracowników oraz innym proponowanym przez regionalne samorządy inicjatywom. Chodzi m.in. o to, by regionalne tzw. inteligentne specjalizacje były kołem zamachowym inwestycji.

Polska chce pieniędzy na inwestycje gazowe

Szefowa resortu funduszy podkreśliła, że proces transformacji energetycznej, rozumianej jako przechodzenie od energetyki opartej na węglu do energetyki opartej m.in. na źródłach odnawialnych, musi odbywać się etapowo.

"Bardzo mocno walczymy o to, żeby Komisja Europejska zgodziła się na finansowanie infrastruktury gazowej jako paliwa przejściowego w okresie przechodzenia do odnawialnych źródeł energii; do niwelowania kwestii związanych z wykorzystaniem brudnego paliwa, jakim jest węgiel" - mówiła Jarosińska-Jedynak.

Wskazała, że Polska chce finansować inwestycje gazowe m.in. ze środków dostępnych w ramach unijnej polityki spójności.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje