Reklama

Reklama

Miliony z UE na rewitalizację zdegradowanych obszarów Gdańska

Każde z nich jest inne, każde z potencjałem, ale z problemami. Dzięki wsparciu z funduszy unijnych zdegradowane obszary Gdańska dostały nowe życie. Remontowane są budynki mieszkalne i lokale przeznaczone na działania społeczne, przebudowywane są ulice, a przestrzenie publiczne i tereny zielone odzyskują blask. Pierwsze efekty już widać.

- Rewitalizacja to wszelkie działania na obszarze zdegradowanym, prowadzące do tego, żeby ten obszar zaczął wzrastać i rozwijał się w ten sam sposób, co pozostałe części miasta. I nie mówimy tu tylko o infrastrukturze, ale przede wszystkim o społeczności lokalnej - wyjaśnia Ewa Pielak, zastępca dyrektora Biura Rozwoju Gdańska i kierownik zespołu rewitalizacji. 

W ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020 dofinansowanie otrzymały projekty rewitalizacyjne na czterech obszarach Gdańska: Nowy Port z Twierdzą Wisłoujście; Dolne Miasto, Plac Wałowy i Stare Przedmieście; Biskupia Górka i Stary Chełm oraz Orunia.

Środki pochodzą z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz Europejskiego Funduszu Społecznego. Łączna wartość podpisanych umów to ponad 120 milionów złotych, z czego unijne wsparcie to ponad 76 milionów złotych. 

Obszary te nie cieszyły się dobrą sławą, występowały liczne problemy - przede wszystkim odnotowywano tam wysoki poziom ubóstwa i wysoki odsetek mieszkań socjalnych, co oznacza, że zamieszkiwały go osoby, które w jakiś sposób nie radziły sobie z życiem codziennym. Dochodziło do kradzieży i aktów wandalizmu.  

- Niosło to za sobą problemy w części infrastrukturalnej. Budynki mieszkalne były zaniedbane - bo jeżeli ktoś nie ma pieniędzy, to nie dba o swój dom i otoczenie w taki sposób, jak ten, kto je ma. Do tego większość tych obszarów to w całości tereny zabytkowe, znajdujące się pod ochroną konserwatorską. Często kanalizacja nie działa tam tak, jak powinna, mieszkania nie są funkcjonalne zgodnie z obowiązującymi teraz standardami budowlanymi - mamy tam bardzo strome klatki schodowe, czy pokoje przechodnie. Zdarzają się też jeszcze mieszkania bez toalety, jest ona gdzieś na klatkach schodowych - wylicza Ewa Pielak. 

Rewitalizacja jest odpowiedzią na te problemy.   

Reklama

Efekty już widać

- Fundusze unijne są tutaj dużym graczem. Te obszary wymagają naprawdę ogromnego wsparcia. Gdybyśmy mieli tylko za środki gminne przeprowadzać projekty, to niestety trwałoby to bardzo długo. Pieniądze unijne pozwoliły na to, że w krótkim czasie mamy szanse uzyskać duży efekt - zwraca uwagę Ewa Pielak. 

Miasto ma doświadczenie w tego typu działaniach.

W ramach poprzedniej perspektywy finansowej na lata 2007-2014 zostały zrealizowane cztery duże projekty. W Letnicy i Dolnym Wrzeszczu rewitalizacja została już zakończona. - W rejonie ulicy Wajdeloty niewielkie wsparcie wystarczyło, by pojawili się mieszkańcy i inwestorzy. Tamta część dzielnicy stała się w pewnym sensie modna - zaznacza Ewa Pielak.  

Do Dolnego Wrzeszcza ze środków UE trafiło 6 592 916,30 zł, a do Letnicy 18 134 179,95 zł. Z kolei dla  Dolnego Miasta i Nowego Portu dofinansowanie wyniosło odpowiednio 23 837 052,73 zł i 9 955 567,86 zł. 

Na dwóch ostatnich obszarach prace są kontynuowane w ramach obecnej perspektywy.    

Dolne Miasto to z resztą flagowy przykład rewitalizacji w Gdańsku, doceniony również przez Komisję Europejską. Projekt otrzymał w 2016 r. nagrodę w prestiżowym konkursie RegioStars.  

Dziś widoczne są tam już wyraźne zmiany. Ulica Łąkowa zamieniła się w reprezentacyjną aleję ze szpalerem drzew po środku i miejscami, gdzie można przysiąść i odpocząć. Powstają kawiarnie.  

- Zauważamy duże zainteresowanie inwestorów. Spółka odzieżowa LPP przeprowadza tam swoją własną dużą inwestycję, cały zespół poszpitalny przy Kieturakisa jest remontowany i będzie częściowo prawdopodobnie przeznaczony na hotel, częściowo być może powstanie tam jakaś zabudowa loftowa - mówi Ewa Pielak.

Ale pracy wciąż jest dużo. Odnowione jasne kamienice sąsiadują jeszcze z budynkami, które popadły w ruinę. 

Wciąż wiele do zrobienia

W ramach obecnej "siedmiolatki" na terenie Dolnego Miasta i Placu Wałowego ze Starym Przedmieściem na rewitalizację przeznaczone jest 23 174 840 zł. Dofinansowanie z EFS wynosi 18 452 395,15 zł.  

Zagospodarowany zostanie między innymi Plac Wałowy oraz teren Opływu Motławy wraz z bastionami. Planowane są remonty kilkunastu budynków mieszkalnych oraz zagospodarowanie ich bezpośredniego otoczenia. Powstanie też Placówka Wsparcia Dziennego a także Centrum Wsparcia i Terapii Rodziny.  

Z kolei w bieżącej perspektywie Nowy Port wraz z Twierdzą Wisłoujście otrzymało wsparcie dotacyjne na kompleksowe działania rewitalizacyjne w wysokości 18 855 028,37 zł. Tutaj projekt przewiduje remont 36 budynków wspólnot mieszkaniowych i 15 budynków komunalnych. Przebudowane zostaną też fragmenty dróg oraz nowe oblicze zyskają przestrzenie publiczne i zielone.  

Natomiast do Oruni trafiło 18 471 830,26 zł. Wyremontowane zostanie 32 budynków i wokół części z nich zagospodarowane zostanie otoczenie. Metamorfozę przejdzie Rynek Oruński czy park.  


Rewitalizacja obejmuje też Biskupią Górkę i Stary Chełm (dofinansowanie - 18 449 046,00 zł). To teren trudny - przed przystąpieniem do remontów konieczne było umocnienie osuwisk.

W lecie oddano do użytku wyremontowany lokal pod działalność organizacji społecznych. Miejsce dla siebie znajdzie tam Centrum Wsparcia Seniora, Dom Sąsiedzki oraz Centrum Aktywizacji Społecznej i Zawodowej.  

Mieszkańcy urządzają podwórka

Na każdym z obszarów ważną kwestią jest integracja lokalnej społeczności. Ewa Pielak zwraca uwagę, że od dwóch lat prowadzone są tam projekty podwórkowe.  

- Organizacja społeczna razem z mieszkańcami jakiegoś jednego wybranego podwórka w danym obszarze wspólnie je urządza. Pierwszy rok to było zastanawianie się jak to widzą mieszkańcy, a w tym  roku to już raczej konkretne działania - na przykład mieszkańcy robią ławkę, stawiają piaskownicę czy sadzą zieleń - tłumaczy. 

Na jakim etapie są prace? 

- Na chwilę obecną w większości jesteśmy na ukończeniu dokumentacji technicznej dla części infrastrukturalnej. Mamy ukończone trzy lokale na działania społeczne, gdzie już wprowadziły się organizacje pozarządowe i już tam prowadzą działania dla lokalnej społeczności. W tej chwili trwają też roboty na jednym budynku, gdzie również będzie miała siedzibę organizacja pozarządowa - informuje Ewa Pielak.  

Na ostateczne efekty rewitalizacji będziemy musieli jeszcze poczekać. Podmioty realizujące projekty mają czas na ich wykonanie do 2023 roku. 

Szczegółowe informacje na temat rewitalizacji, m.in. wizualizacje przestrzeni publicznych na obszarach ujętych w projektach, można znaleźć na stronach Biura Rozwoju Gdańska. 

Aleksandra Gieracka              

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy