Reklama

Reklama

Mateusz Morawiecki: To będą bardzo trudne negocjacje nad unijnym budżetem

Historia i gospodarka - te słowa najlepiej opisują cel dwudniowej wizyty premiera Matusza Morawieckiego w Berlinie. - Cieszę się, że mamy dobrego, solidnego partnera w Niemczech, który jest również naszym głównym partnerem handlowym i gospodarczym, a my także stajemy się dla nich jednym z głównych partnerów inwestycyjnych, biznesowych, jak i politycznych - ocenił premier Morawiecki po wizycie z kanclerz Angelą Merkel.

W spotkaniu z kanclerz Merkel premier Morawiecki - jak powiedział dziennikarzom przed urzędem kanclerskim w Berlinie - poruszone zostały trzy tematy.

Polska inicjatywa w sprawie budżetu

Pierwszy to sprawy budżetu unijnego. Na 20 lutego przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zwołał nadzwyczajny szczyt UE. - Zgodziliśmy się z panią kanclerz, że to będzie bardzo trudna rada, bardzo trudne negocjacje. Można powiedzieć przedbiegi do rozpoczęcia negocjacji. Nie spodziewam się wiele, ale oczywiście przystąpimy do nich z dobrą wolą znalezienia kompromisu przynajmniej w niektórych częściach spraw budżetowych - powiedział. I dodał, że Polska kładzie nacisk na sprawy polityki rolnej, polityki spójności.

Reklama

- Poddałem też pewien pomysł, w jaki sposób zwiększać jednocześnie wydatki na cele klimatyczne, a także na cele polityki rolnej, czyli połączyć budżet rolniczy z budżetem klimatycznym. Myślę, że będzie to taka refleksja ciekawa i akceptowalna dla wszystkich krajów członkowskich - podkreślił szef polskiego rządu.

Zauważył, że plan minimum na negocjacje budżetowe dla Polski to zapewnić dobre finansowanie dla rozwoju infrastruktury oraz wyrównanie dopłat dla rolników. Infrastruktury nie tylko drogowej i kolejowej, ale też energetycznej, informatycznej. - Rozmawialiśmy dzisiaj o 5G, o tym w jaki sposób rozwijać nowe technologie nie tracąc z pola widzenia bezpieczeństwa. Chcemy, żeby Europa była w awangardzie rozwoju - wyjaśnił.

Walka z protekcjonizmem i podatki

Kolejny temat to działania protekcjonistyczne niektórych krajów, jak Chiny i USA. - Zależy nam na eksporcie. Chcemy unikać protekcjonizmu. Tutaj Polska i Niemcy są na jednej długości fali. Jesteśmy zdecydowani, żeby blokować te nierównomierności, to nierówne traktowanie, które widać w odniesieniu do takich branż, jak stalowa, nawozowa, produkcji szkła. Chcemy doprowadzić do mechanizmów wyrównujących pole gry, czyli nałożyć albo odpowiednie opłaty na import z Rosji, Chin, Indii, albo wdrożyć takie mechanizmy wyrównujące koszty produkcji, żeby przemysł nie wyniósł się z Europy. To jest dla nas bardzo ważne, żeby utrzymać te miejsca pracy i podczas negocjacji będziemy o to walczyć - dodał.

Podczas spotkania pojawił się także temat mechanizmów podatkowych przygotowywanych w ramach OECD, w tym także wspólny podatek cyfrowy, który ma być wypracowany do końca 2020 r. Premier wyjaśnił, że po zapoznaniu się z propozycją przygotowaną przez OECD, zapadnie decyzja czy podatek będzie zasilać w części budżet unijny, czy - jeśli będzie on w identyczny sposób wdrożony we wszystkich krajach członkowskich - wspierać lokalne budżety.

Polityka klimatyczna

- Trzeci obszar to sprawy związane z polityką klimatyczną. Kanclerz z dużym zrozumieniem patrzy na nasz miks energetyczny, a ja zwróciłem uwagę na elektromobilność, na nowe technologie, które też się przyczyniają do poprawy środowiska, zmniejszenia emisji CO2, zmiany miksu energetycznego. Na pewno będą to też bardzo trudne negocjacje, ale jestem optymistą, jeśli chodzi o ich zakończenie. Polska będzie broniła swojego interesu w tym obszarze - podkreślił.

Z Berlina Bartosz Bednarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne