Reklama

Reklama

Charles Michel przed szczytem: Wszystko jest na stole

- Jestem przekonany, że poczynimy znaczne postępy - powiedział przed szczytem Rady Europejskiej jej przewodniczący Charles Michel. Unijni przywódcy będą dziś dyskutować w Brukseli warunki nowego siedmioletniego budżetu Wspólnoty.

Przewodniczący Rady Europejskiej podziękował unijnym przywódcom za konsultacje w ostatnich tygodniach. Przyznał, że podczas obecnego szczytu ściera się "wiele interesów, wiele tematów i wszystkie one są uzasadnione". "Ale jestem pewien, że w najbliższych godzinach czy dniach poczynimy znaczne postępy" w kierunku kompromisu.

"Jestem przekonany, że wszystkie możliwości są na stole" - powiedział Michel.

Reklama

W specjalnym filmiku opublikowanym przed szczytem przewodniczący Rady podkreślał, że nowy budżet UE ma zapewnić możliwości wyrównywania poziomu życia między unijnymi regionami poprzez politykę spójności i wspólną politykę rolną. Wskazał również, że Unia potrzebuje innowacji, by skutecznie stawić czoła zmianom klimatu i na rynku cyfrowym.

"To nie są wirtualne pieniądze. Mówimy o ponad tysiącu miliardów euro na następne siedem lat" - podkreśla w nagraniu Michel.

Wśród unijnych priorytetów, oprócz m.in. inwestycji w infrastrukturę, energię ze źródeł odnawialnych, wspólną politykę bezpieczeństwa, migrację czy Erasmusa, wymienia również praworządność.

Apeluje także do unijnych przywódców o jak najszybsze podjęcie decyzji w sprawie budżetu. "Czekanie nie sprawi, że będzie ona łatwiejsza" - podkreśla.

Dziś w Brukseli rozpoczyna się nadzwyczajny szczyt Rady Europejskiej poświęcony nowym wieloletnim ramom finansowym UE na lata 2021-2027. Punktem wyjścia jest przedstawiony w zeszłym tygodniu projekt Charlesa Michela, który zakłada budżet na poziomie 1,074 proc. połączonego Dochodu Narodowego Brutto (DNB) 27 państw członkowskich. Jego propozycja łagodzi delikatnie bardzo oszczędną propozycję prezydencji fińskiej, ale daleko odbiega od tego, czego od nowego budżetu oczekuje Parlament Europejski.

Początkowe plany zakładały, że szczyt potrwa jeden dzień, ale nieoficjalnie w Brukseli mówi się, że spotkanie unijnych przywódców może potrwać dłużej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje