Reklama

Reklama

Polacy w Afganistanie

Afganistan: W nalocie NATO zginęły 54 osoby

W piątkowym nalocie sił NATO na talibów w prowincji Kunduz na północy Afganistanu zginęły 54 osoby, w tym sześciu cywilów - poinformował dzisiaj gubernator prowincji Mohammad Omar.

Wśród cywilów jest sześcioletnie dziecko - dodał. 15 osób zostało rannych, w tym dwóch talibów.

Wcześniej podawano, że w ataku na talibów, którzy uprowadzili dwie cysterny z paliwem, zginęło co najmniej 90 osób, w tym pewna liczba mieszkańców okolicznych wsi, którzy nalewali sobie paliwo z cystern do kanistrów.

Dziesięcioosobowy zespół dochodzeniowy NATO dokonał w sobotę inspekcji miejsca na rzeką Kunduz, gdzie amerykański odrzutowiec wezwany przez niemiecki patrol zbombardował uprowadzone samochody-cysterny szykujące się do przeprawy przez rzekę.

Reklama

Europa otwarcie skrytykowała ostatni atak sił powietrznych NATO w Afganistanie przeprowadzony w chwili, gdy Unia Europejska poszukuje nowej strategii wobec sytuacji w tym kraju, aby mógł on ująć swoje losy we własne ręce i wydać walkę korupcji. Szefowie dyplomacji państw europejskich na spotkaniu w Sztokholmie zastanawiali się w sobotę nad planem działań na najbliższe dwa lata.

Przeczytaj relacje naszego wysłannika do Afganistanu

Dowiedz się więcej na temat: naloty | kunduz | NATO | Afganistan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje