Reklama

Reklama

Polacy w Afganistanie

Afganistan: Ponad 50 ofiar oczekiwania na wynik wyborów

Bojownicy zabili 13 policjantów i sześciu ochroniarzy, a w wybuchach bomb na drogach zginęło w południowym Afganistanie 32 cywilów - podały władze w dniu oczekiwania na wyniki wyborów z zeszłego miesiąca.

Przemoc w Afganistanie osiągnęła obecnie najwyższy poziom na przestrzeni ostatnich ośmiu lat, pomimo rekordowej liczebności wojsk USA i NATO zwalczających talibów w tym kraju.

Wybory pogrążyły Afganistan w przeciągającej się dyspucie na temat fałszerstw wyborczych, wydającej się - jak pisze agencja Reutera - badać cierpliwość amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy i innych zachodnich przywódców, którzy zastanawiają się, czy należy zwiększyć liczbę żołnierzy w tym kraju.

Niemal kompletne wyniki wyborów prezydenckich z 20 sierpnia spodziewane są później w sobotę, choć ostateczny wynik, uwzględniający rozstrzygnięcia dochodzeń w sprawie fałszerstw, znany będzie nawet dopiero za kilka miesięcy.

Reklama

Rezultaty jak dotąd wskazują na zwycięstwo w pierwszej turze Hamida Karzaja, ale mogą zostać podważone, ponieważ znaleziono dowody fałszerstw i zaczęto unieważniać wyniki w rejonach, w których Karzaj zdobył miażdżącą przewagę.

Komisja ds. Skarg Wyborczych, badająca nieprawidłowości podczas wyborów, odrzuciła w czwartek głosy oddane w 83 lokalach w regionach, gdzie dotychczasowy prezydent mógł uzyskać silne poparcie.

Składająca się w większości z przedstawicieli ONZ komisja wykluczyła głosy z 51 lokali wyborczych w prowincji Kandahar, 27 z Ghazni i pięciu z Paktiki.

W sobotę doszło do wybuchu bomby przy drodze w południowej prowincji Uruzgan, w którym zginęło 14 cywilów jadących dwoma samochodami osobowymi - podało afgańskie MSW.

W innym wybuchu, w prowincji Kandahar, zginęło sześciu cywilów.

W prowincji Kunduz na północy kraju bojownicy zaatakowali komisariat policji, zabijając w walce, która trwała od północy aż do rana, siedmiu policjantów, w tym dowódcę punktu kontrolnego - podał gubernator prowincji Mohammad Omar. Dodał, że dwóch policjantów uznano za zaginionych; mogli oni zostać uprowadzeni przez bojowników.

W ataku bojowników na patrol w prowincji Nangarhar zginęło czterech policjantów - podał rzecznik rządu Ahmad Zia Abdulzai.

Tymczasem w prowincji Kunar zginęło sześciu ochroniarzy z prywatnej firmy, kiedy bojownicy zaatakowali jej biuro - poinformował gubernator Fazlullah Wahidi.

Dowiedz się więcej na temat: bojownicy | 50+ | NATO | Afganistan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje