Reklama

Reklama

Polacy w Afganistanie

Prezydent wręczył nominację nowemu dowódcy wojsk lądowych

Zwierzchnik Sił Zbrojnych prezydent Lech Kaczyński wręczył generałowi Tadeuszowi Bukowi nominację na stanowisko dowódcy Wojsk Lądowych.

Jego poprzednik, gen. Waldemar Skrzypczak, odszedł z armii pod koniec sierpnia po kontrowersjach wokół jego wypowiedzi o biurokracji w MON, która utrudnia zakupy sprzętu dla żołnierzy na misji.

Prezydent dziękował we wtorek gen. Skrzypczakowi za "długoletnią, prawdziwie żołnierską służbę". Zapowiedział, że okazja do wyrażenia dowodów uznania "znajdzie się wkrótce". Prawdopodobnie generał otrzyma odznaczenie podczas zbliżającego się święta 11 listopada.

Mówiąc o gen. Buku, Zwierzchnik Sił Zbrojnych podkreślał, że "to też żołnierz - według wszystkich opinii, które ma - z prawdziwego zdarzenia". - Takich żołnierzy potrzebuje dzisiejsza Polska - ocenił L. Kaczyński.

Reklama

Prezydent życzył nowemu dowódcy Wojsk Lądowych "owocnej służby", zastrzegając, iż nie obiecuje, że będzie ona łatwa. - Nasza misja jako członka NATO, jako członka Wspólnoty Europejskiej, jako sprawdzonego sojusznika musi trwać i musi się rozwijać. I to jest pańskie podstawowe zadanie - dodał.

L. Kaczyński podnosił, że ma świadomość, iż armia kosztuje, a decyzje o nakładach na wojsko nie są łatwe. Jak podkreślał jednak, "zadaniem tych, którzy sprawują władzę, jest podejmowanie także takich decyzji, które nie u wszystkich są popularne".

Podczas krótkiego spotkania z mediami, po ceremonii w Pałacu Prezydenckim, gen. Buk powiedział, że "wierząc w przychylność przełożonych i licząc na kompetencje współpracowników i podwładnych, z optymizmem patrzy w przyszłość".

49-letni generał Buk rozpoczął służbę w wojsku w 1984 r. jako dowódca plutonu czołgów w 29. Pułku Czołgów Średnich w Żaganiu; ostatnio był dowódcą 1. Dywizji Zmechanizowanej w Legionowie.

W dziewiątej - przedostatniej - zmianie polskiego kontyngentu w Iraku był dowódcą wielonarodowej dywizji, wprowadził taktykę szybkiego reagowania na ataki rebeliantów. Wcześniej, na czwartej zmianie, w Iraku gen. Buk pełnił funkcję zastępcy dowódcy tej dywizji - dowodził nią wtedy gen. Skrzypczak.

W latach 2006-2007 gen. Buk był w Afganistanie zastępcą dowódcy Połączonego Dowództwa ds. Budowania Afgańskiego Systemu Bezpieczeństwa (CSTC-A), które odpowiada ze szkolenie afgańskich sił bezpieczeństwa - wojska i policji.

Służył m.in. w 6. Brygadzie Desantowo-Szturmowej, 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej i 34. Brygadzie Kawalerii Pancernej w Żaganiu. Ukończył m.in. podyplomowe studia dowódczo-sztabowe w Leavenworth w USA. Szkolił się także w Joint Forces Staff College, National Defense University w Norfolk (USA).

Tak jak jego poprzednik na stanowisku dowódcy Wojsk Lądowych, gen. Buk jest z znany ze zdecydowanego działania i bezpośredniości w kontaktach z ludźmi.

Gen. Skrzypczak odszedł z armii pod koniec sierpnia po kontrowersjach wokół jego wypowiedzi o biurokracji w MON, która utrudnia zakupy sprzętu dla żołnierzy na misji.

Szef MON Bogdan Klich uznał, że gen. Skrzypczak zakwestionował zasadę cywilnej kontroli nad armią. Także prezydent ocenił, że wojskowy przekroczył dopuszczalne granice, ale zdecydował o pozostawieniu go na stanowisku. Skrzypczak podał się sam dymisji po tym jak szef MON stwierdził, że podczas rozmowy z nim generał "uznał swój błąd". Skrzypczak wyjaśniał, że jedynie okoliczności swej wypowiedzi uznał za niefortunne (padły podczas uroczystości powitania trumny z ciałem poległego w Afganistanie żołnierza), jednak nie wycofał się z jej meritum.

Kadencja gen. Skrzypczaka upływała na początku października; Klich deklarował, że ma jego poparcie na kolejną. Gen. Buk od kilku miesięcy był wymieniany jako potencjalny następca Skrzypczaka na stanowisku dowódcy Wojsk Lądowych.

Dowiedz się więcej na temat: generał | MON | wojsko | gen. Waldemar Skrzypczak | gen | armia | prezydent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy