Reklama

Reklama

Polacy w Afganistanie

Talibowie podchodzą coraz bliżej

Przemilczany atak talibów na polski patrol tuż pod bazą Ghazni. Do zdarzenia doszło w piątek - dowiedział się "Nasz Dziennik".

Według informacji gazety, ładunek eksplodował obok jednego z siedmiu jadących w konwoju pojazdów. Strzelec, zabezpieczający wóz na wieżyczce został ciężko ranny.

Reklama

"Nasz Dziennik" zwraca uwagę, że do ataku na konwój doszło dwa dni po wystąpieniu szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego na posiedzeniu sejmowej komisji obrony narodowej, w którym zapewniał, że bezpieczeństwu polskich żołnierzy nic nie zagraża.

Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by talibowie założyli ładunek tak blisko bazy, zaledwie cztery kilometry od niej. Żołnierz służący na X zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie mówi "Naszemu Dziennikowi", że talibowie spóźnili się o sekundę i tylko dlatego mina wybuchła tuż koło wozu, a nie pod nim. W przeciwnym razie doszłoby do powtórki tragedii z grudnia, z dużą liczbą ofiar śmiertelnych. Gazeta dodaje, że jak zwykle zawiodły polskie helikoptery, które miały wesprzeć naszych żołnierzy.

Dowiedz się więcej na temat: atak | talibowie | Polacy w Afganistanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje