Reklama

Reklama

Sprawa ks. Jana A. Reagują kuria, policja i prokuratura

Ks. Jan A., dziś emeryt, wcześniej proboszcz w jednej ze świętokrzyskich parafii, w filmie "Tylko nie mów nikomu" przyznał się do wykorzystywania seksualnego siedmioletniej wówczas Anny Misiewicz. Jak informuje "Echo Dnia", sprawą zajęły się prokuratura i policja. Oświadczenie wydała także kuria diecezji kieleckiej.

39-letnia dziś Anna Misiewicz opowiedziała w filmie dokumentalnym braci Sekielskich o tym, jak jako siedmioletnia dziewczynka padła ofiarą wykorzystywania seksualnego przez proboszcza swojej parafii. Jak mówiła, ks. Jan A. ją dotykał, całował, masturbował się jej rękami.

"Cały czas powtarzał słowo: jeszcze, jeszcze, jeszcze. Jak skończył, wychodził z pokoju i udawał, jakby nic się nie działo" - opowiadała kobieta. W filmie pokazano moment konfrontacji ofiary z ks. Janem A. Duchowny przyznał się do winy. "Żałuję strasznie tego. I jak byłem w szpitalu w Krakowie, to wtedy dokonało się tak jak na spowiedzi, mówię, moje nawrócenie. I od tamtego czasu to już... nigdy nie dotknąłem już żadnej. Ale to mnie nie usprawiedliwia" - mówi w filmie duchowny.

Reklama

Policja analizuje materiał filmowy

Choć wydarzenia dotyczące Anny Misiewicz miały miejsce ponad 30 lat temu, więc sprawa uległa przedawnieniu, ks. Jan A. przyznał, że wykorzystywał także inne dziewczynki. Jak podaje "Echo Dnia", sprawą zajmuje się policja i prokuratura. Cytowany przez gazetę rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji Damian Janus przekazał, że obecnie policjanci analizują pokazany w sobotę film dokumentalny. Po jego zbadaniu policja wspólnie z prokuraturą mają podjąć decyzję dotyczące dalszych działań w tej sprawie.

Kuria: Postępowanie wszczęte, ks. Jan złożył wyjaśnienia

Jak przekazała Kuria Diecezji Kieleckiej w specjalnym oświadczeniu, biskup Jan Piotrowski, zgodnie z wytycznymi KEP, wydał dekret z poleceniem wszczęcia wstępnego postępowania kanonicznego w sprawie domniemanych nadużyć dokonanych przez księdza Jana A., który został w wyżej wymienionej sprawie przesłuchany i złożył obszerne wyjaśnienia.

Biskup Piotrowski polecił także, by na czas prowadzenia postępowania ksiądz Jan A. publicznie nie sprawował czynności duszpasterskich.

Poniżej publikujemy całość oświadczenia:

Oświadczenie po projekcji filmu Tomasza Sekielskiego o pedofilii w polskim Kościele (Diecezja Kielecka) dot. ks. Jana A.

1. W dniu 7 stycznia 2019 r. godz. 14.15 Biskup Kielecki Jan Piotrowski na podstawie otrzymanej informacji telefonicznie polecił Delegatowi ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży uzyskanie od ks. Jana A., emerytowanego prezbitera diecezji kieleckiej wyjaśnień w sprawie jego prawdopodobnych nadużyć o charakterze seksualnym  względem nieletnich w czasach, kiedy pracował w duszpasterstwie. Za pośrednictwem dyrektora Domu Księży Emerytów spotkanie z ks. Janem A. zostało ustalone na kolejny dzień 8 stycznia o godz. 9.00.

2. Należy zaznaczyć, że od strony formalnej na podstawie prawa cywilnego, jak również prawa kościelnego oraz innych postanowień Stolicy Apostolskiej, sprawa uległa przedawnieniu, dla zachowania staranności i mając na uwadze troskę o dobro każdej ze stron, 8 stycznia 2019 r. Ks. Biskup Jan Piotrowski, zgodnie z Wytycznymi KEP wydał dekret z poleceniem wszczęcia wstępnego postępowania kanonicznego w sprawie domniemanych nadużyć dokonanych przez ks. Jana A.. W trakcie spotkania ks. Jan A. został w w/w sprawie przesłuchany i złożył obszerne wyjaśnienia.

3. 20 lutego 2019 r. do Delegata Biskupa Kieleckiego ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży telefonicznie zgłosiła się Anna M., która poprosiła o spotkanie w sprawie molestowania jej w dzieciństwie (wiek 7-8 lat) przez ks. Jana A.. Ustalono bezpośrednie spotkanie Anny M. z Delegatem Biskupa Kieleckiego w Kielcach w dniu 2 marca 2019 r. o godz. 11.00. W trakcie spotkania, po złożeniu przysięgi kanonicznej Anna M. złożyła zeznania w sprawie  seksualnego wykorzystania jej w dzieciństwie przez ks. Jana A..Wspomniała, że wcześniej tj. w styczniu osobiście spotkała się z ks. Janem A..

4. W trakcie spotkania Delegata z Anną M.:

- Delegat przedstawił jej kształt procedury kościelnej, jaka jest przyjęta i prowadzona dla tego typu spraw oraz możliwe sankcje dla sprawcy nadużyć; poinformowano ją o stanie prawnym w wymiarze prawa cywilnego i kanonicznego;

-   ustalono również, iż będzie na bieżąco informowana o przebiegu postępowania na gruncie kościelnym; Delegat wyraził gotowość do stałego kontaktu z domniemaną ofiarą - Anną M..
5. Ks. Jan A. aktualnie jest emerytowanym prezbiterem diecezji kieleckiej. Biskup Kielecki Jan Piotrowski polecił, by na czas prowadzenia postępowania ks. Jan A. publicznie nie sprawował czynności duszpasterskich.

6. Po zakończeniu wstępnego postępowania kanonicznego i braku dodatkowych okoliczności, decyzją Biskupa Kieleckiego w dniu 8 maja 2019 r. pełną dokumentację przesłano do Stolicy Apostolskiej.

"Tylko nie mów nikomu"

W sobotę na oficjalnym profilu Tomasza Sekielskiego na kanale YouTube premierę miał dokument pt. "Tylko nie mów nikomu", w którym przedstawione zostały przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne. W dokumencie poza historią ofiary ks. Makulskiego przedstawiono także m.in. relację mężczyzny skrzywdzonego przez ks. prałata Franciszka Cybulę, byłego kapelana i spowiednika Lecha Wałęsy. Podczas konfrontacji z ofiarą ks. Cybula przyznał się do molestowania seksualnego.

Reakcja Kościoła

W odpowiedzi na dokument oświadczenie wydał delegat KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży abp Wojciech Polak. "Jestem głęboko poruszony tym, co zobaczyłem w filmie Pana Tomasza Sekielskiego. Ogromne cierpienie osób skrzywdzonych budzi ból i wstyd. W tym momencie przed oczami mam także dramat osób pokrzywdzonych, z którymi spotkałem się osobiście. Dziękuję wszystkim, którzy mają odwagę opowiedzieć o swoim cierpieniu" - przekazał Prymas Polski. "Jako delegat Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży zrobię wszystko co w mojej mocy, aby pomóc osobom skrzywdzonym" - zapewnił w nim abp Wojciech Polak.

Także abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP, odniósł się do filmu. Jak zaznaczył abp Gądecki, "w przeważającej części tenor tego filmu zgadza się z jego doświadczeniami, jakie wyniósł z wielu rozmów przeprowadzonych z pokrzywdzonymi". "Jestem przekonany, że także ten film przyczyni się do jeszcze dokładniejszego przestrzegania wytycznych dotyczących ochrony dzieci i młodzieży w Kościele, jak i do wprowadzenia w życie zasad prewencji w każdej diecezji przez wszystkich księży biskupów oraz do przestrzegania przedwczoraj ogłoszonego motu proprio papieża Franciszka" - ocenił.

"W imieniu całej Konferencji Episkopatu pragnę jak najmocniej przeprosić wszystkie osoby pokrzywdzone. Zdaję sobie sprawę z tego, że nic nie jest w stanie wynagrodzić im krzywd, jakich doznali" - zaznaczył abp Gądecki.

W innym tonie wypowiedział się abp Sławoj Leszek Głódź. "Wczoraj miałem inne zajęcia, nie oglądam byle czego" - w ten sposób metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź odpowiedział na pytanie o to, czy widział film dokumentalny Tomasza Sekielskiego. "Proszę mnie tu nie atakować i prowokować, bo ja taki naiwny nie jestem, jak pani myśli" - odpowiedział pytany o to, czy wiedział o czynach pedofilskich ks. Franciszka Cybuli, byłego kapelana Lecha Wałęsy, i kiedy skończy się ukrywanie przypadków pedofilii w Kościele.

***

Polecamy rozmowę o pedofilii klerykalnej - Ks. Kobyliński: Największy wstrząs chyba przed nami

Informacje na temat wykorzystywania seksualnego małoletnich w Kościele zbieramy dla Państwa w RAPORCIE SPECJALNYM.

Polecamy w serwisie Mam Dziecko: Jak poznać, że dziecko jest krzywdzone?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy