Reklama

Reklama

Kalisz: Po filmie Sekielskich protest przed siedzibą kurii diecezjalnej

"Z parafii do parafii zamiast do celi", "Biskupie czas na sąd ostateczny", "Jesteśmy z ofiarami" - transparenty z takimi hasłami towarzyszyły osobom, które protestowały w niedzielę wieczorem (17 maja) przed siedzibą kurii diecezjalnej w Kaliszu.

W niedzielę przed siedzibą kurii diecezjalnej w Kaliszu wieczorem zebrali się kaliszanie, żeby zaprotestować przeciwko księżom pedofilom i biskupowi diecezji kaliskiej Edwardowi Janiakowi.

To efekt drugiego filmu dokumentalnego Tomasza i Marka Sekielskich "Zabawa w chowanego", który został wyemitowany w sieci 16 maja. Film, podobnie jak pierwszy - "Tylko nie mów nikomu", poświęcony jest przypadkom pedofilii w Kościele katolickim i dotyczy księdza Arkadiusza H.

Reklama

"To, w jak obrzydliwy sposób traktowane są osoby, które doświadczyły pedofilii ze strony duchownych, jest straszne. My, kaliszanie, tym bardziej czujemy ten obowiązek, żeby wesprzeć ofiary, bo dotyczy to księdza, który nadal sprawuje posługę kapłańską w Kaliszu i naszego biskupa, który tą diecezją kieruje" - powiedziała Maria Dąbek, jedna z organizatorek protestu.

"Uciekli, boją się nas"

Podczas protestu w kurii nikogo nie było.

"Uciekli, boją się nas, a my chcemy tylko pokazać, że nie zgadzamy się na takie metody i będziemy stać po stronie ofiar. Nie zgadzamy się na milczenie Kościoła i państwa. Biskup powinien ustąpić z urzędu i powinno być zbadane, czy działał zgodnie z prawem polskim i kanonicznym" - powiedziała Maria Dąbek.

W tym celu organizatorzy przygotowali petycję, w której domagają się, żeby miasto nie zapraszało biskupa Edwarda Janiak na oficjalne uroczystości. "Naszym zdaniem to powinna być persona non grata" - oświadczyła Maria Dąbek.

Po sobotniej premierze prymas Wojciech Polak powiadomił o sprawie Watykan. Zdaniem prymasa, każda wiadomość o wykorzystaniu seksualnym osoby małoletniej przez księdza, która wpływa do biskupa lub do kurii, musi być w Kościele uznana za zawiadomienie zobowiązujące do wszczęcia dochodzenia kanonicznego oraz do ograniczenia duchownego w czynnościach.

"Niedopuszczalne jest przesuwanie podejrzanego księdza do miejsca, w którym może mieć jakikolwiek kontakt z dziećmi" - oświadczył duchowny.

Kuria w Kaliszu oświadcza

Po premierze filmu kuria diecezjalna w Kaliszu także wydała oświadczenie. "Od samego początku - mając na uwadze dobro pokrzywdzonych, którzy nie zgłosili się do kurii oraz widząc konieczność wyjaśnienia sprawy - podjęta została współpraca z prokuraturą zgodnie z przepisami prawa karnego" - poinformowano na stronie kurii w Kaliszu.

W wydanym oświadczeniu podkreślono, że ks. Arkadiusz H. został suspendowany przez biskupa kaliskiego, zawieszony w pełnieniu posługi kapłańskiej (zakaz sprawowania sakramentów i noszenia stroju duchownego) za postępowanie, które miało mieć miejsce w latach 1994-2000.

Zdaniem kurii, "ukazane w filmie nagranie nie wyczerpuje całej rozmowy, brak jest stwierdzenia, że rodzice powinni jak najszybciej zgłosić sprawę do prokuratury" - poinformowano w oświadczeniu.

Napisano też, że dwóch pokrzywdzonych występujących w filmie zgłosiło się do kurii w lutym 2020 roku i zgodnie z procedurami zostali skierowani do delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży. "Na spotkanie z delegatem przybył jeden z nich, został przyjęty i zaproponowana mu została pomoc psychologiczna i duszpasterska" - oświadczono.

Reklama

Reklama

Reklama