Reklama

Reklama

Premier Holandii: W lipcu nie musi być porozumienia ws. funduszy odbudowy

Premier Holandii Mark Rutte oświadczył, że nie widzi konieczności, by porozumienie w sprawie unijnego funduszu odbudowy po wywołanym pandemią koronawirusa kryzysie w gospodarce zostało zawarte już podczas nadzwyczajnego szczytu UE w lipcu w Brukseli.

Reklama

"Nie jest dla nas absolutną koniecznością, aby uzyskać porozumienie na tym spotkaniu" - powiedział Rutte dziennikarzom po cotygodniowym posiedzeniu rządu. Dodał, że nie sądzi, aby potrzebny był "ten szalony pośpiech".

Przywódcy państw Unii Europejskiej spotkają się osobiście, po raz pierwszy od wybuchu pandemii koronawirusa, na zaplanowanym na 17-18 lipca szczycie, by decydować o budżecie unijnym na lata 2021-2027 i o funduszu odbudowy.

Reklama

Lutowy szczyt poświęcony budżetowi nie przyniósł porozumienia, a konflikt przebiegał między zwolennikami dużego unijnego budżetu, a przywódcami opowiadającymi się za znacznymi cięciami w unijnej kasie - m.in. Ruttem.

Holandia jest też jednym z najaktywniejszych krajów tzw. oszczędnej czwórki, w skład której wchodzi również Austria, Dania i Szwecja, a której stanowisko jest także popierane m.in. przez Finlandię. Państwa te sprzeciwiają się proponowanej przez Komisję Europejską formie wartego 750 mld euro funduszu odbudowy.

Według informacji PAP, propozycja kompromisowego projektu zostanie przedstawiona w przyszłym tygodniu.

W czwartek kanclerz sprawujących przewodnictwo w Radzie UE Niemiec Angela Merkel wezwała unijnych przywódców do osiągnięcia porozumienia w sprawie budżetu i funduszu odbudowy jeszcze w lipcu, ponieważ UE boryka się z najtrudniejszą sytuacją w swojej historii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama