Reklama

Reklama

Powszechne potępienie egzekucji jordańskiego pilota przez IS

Spalenie żywcem przez dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS) jordańskiego pilota wojskowego wywołało powszechne potępienie tego czynu i zapowiedzi wzmożenia walki z IS.

Prezydent USA Barack Obama przyjął we wtorek wieczorem w Białym Domu króla Jordanii Abdullaha II ibn Husajna, który przebywa w USA z wizytą. Obaj przywódcy zapowiedzieli wzmożenie dalszej zdecydowanej walki z islamistami z IS.

Reklama

Spotkania nie było w planie wizyty jordańskiego monarchy; zorganizowano je naprędce wkrótce po opublikowaniu w sieci przez dżihadystów z IS nagrania wideo, które ma przedstawiać spalenie żywcem 26-letniego jordańskiego pilota Muatha al-Kasaesbeha.

Według rzecznika Białego Domu Alistaira Baskey'a, "prezydent i król Abdullah  potwierdzili, że nikczemne morderstwo tego dzielnego Jordańczyka tylko wzmocni zdecydowanie międzynarodowej społeczności zniszczenia IS".

Przed spotkaniem z królem Jordanii, Obama opublikował oświadczenie, w którym zapowiedział, że śmierć pilota "podwoi czujność i zdecydowanie naszej globalnej koalicji rozbicia i ostatecznego pokonania IS". Amerykański prezydent podkreślił, że "odwaga i poświęcenie por. al-Kasaesbeha reprezentują uniwersalne ludzkie wartości, które kontrastują z tchórzostwem i zdeprawowaniem  IS".

Król Abdullah, który jest jednym z najbliższych sojuszników USA na Bliskim Wschodzie, oświadczył, że kampania przeciwko ekstremistom z IS jest  "walką wartości".

Al-Kasaesbeh wpadł w ręce dżihadystów z IS w grudniu ub. r. podczas misji bojowej, kiedy pilotowany przez niego myśliwiec F-16 rozbił się w Syrii. Jak dotychczas był on jedynym pilotem z państw uczestniczących w koalicji walczącej z IS, który dostał się do niewoli. Jego śmierć wywołała publiczne oburzenie w Jordanii, gdzie - jak pisze Associated Press - udział jordańskich sił zbrojnych w walkach z IS nie jest popularny.

Premier Japonii Shinzo Abe oświadczył, że "potępia z mocą ten niegodny i niewybaczalny czyn". Obserwatorzy przypominają że dżihadyści z IS dokonali niedawno egzekucji japońskiego dziennikarza a wcześniej pozbawili życia innego Japończyka oraz kilku Amerykanów i Brytyjczyków.

Podobne wyrazy potępienia i oburzenia napłynęły od wielu innych przywódców światowych, m. in. od prezydenta Francji Francoisa Hollande'a i sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Muna.

W odpowiedzi na zamordowanie Muatha al-Kasaesbeha władze Jordanii zapowiedziały we wtorek wieczorem, że wykonają egzekucje na trzech terrorystach oraz irackiej dżihadystce Sadżidzie al-Riszawi. Została ona skazana na śmierć za udział w atakach terrorystycznych z 2005 roku w Ammanie, w których zginęło 60 osób. Wszyscy mają być straceni w środę rano.

Dowiedz się więcej na temat: Muath al-Kasaesbeh | Państwo Islamskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne