Reklama

Reklama

Wielka Brytania w szoku po wyczynie nastolatek

W Wielkiej Brytanii toczy się dyskusja, jak zapobiec radykalizacji młodych dziewcząt muzułmańskich, wywołana szokiem po ucieczce, zapewne do ekstremistów z Państwa Islamskiego, trzech nastolatek. Władze zapewniły, że zrobią wszystko, by pomóc uciekinierkom.

"Staje się coraz bardziej oczywiste, iż ludzie nie radykalizują się w miejscach kultu, ale w swoich pokojach, surfując w internecie" - powiedziała w Sky News była minister stanu ds. religii i społeczności Sayeeda Warsi.

Reklama

Dziewczęta - 16-letnia Kadiza Sultana i dwie 15-latki: Amira Abase i Shamima Begum - odleciały we wtorek do Stambułu, prawdopodobnie po to, by stamtąd udać się do Syrii. Według policji trzy licealistki, wszystkie "z bardzo dobrych rodzin", uważane za dobre uczennice, poszły w ślady jednej z przyjaciółek, która w grudniu wyjechała, by dołączyć do Państwa Islamskiego.

Nie jest jasne, czy nastolatki przekroczyły granicę turecko-syryjską. Rodziny, które nie były świadome ich zamiarów, wezwały dziewczęta, by wróciły do Anglii. "To nadzwyczaj niepokojące, nasze władze zrobią wszystko, co możliwe, by pomóc tym dziewczętom" - zapewnił brytyjski premier David Cameron.

Ross Frenett, ekspert w londyńskim Instytucie Dialogu Strategicznego i autor raportu na temat wyjazdów kobiet do IS, nie jest zdziwiony, że ten przypadek dotyczy dziewcząt uważanych za dobrze zintegrowane. Osoby, które popadają w ekstremizm, "poszukują poczucia przynależności i tożsamości", a to często dotyczy również "osób dobrze sytuowanych i bardzo dobrze zaadaptowanych" - powiedział ekspert w rozmowie z AFP.

Najważniejsza rola przypada rodzinom, jednak i państwo "powinno robić więcej w celu poprawienia zdolności rodzin do rozpoznawania sygnałów" radykalizacji - ocenił ekspert.

Cameron wezwał "wszystkie szkoły, uniwersytety i wszystkie wspólnoty" do odpowiedzialności w podobnych sprawach. "Powstrzymanie ludzi, których umysły zostały zatrute strasznym kultem śmierci jest rolą nas wszystkich" - oznajmił premier.

Zdaniem Sayeedy Warsi Państwo Islamskie "jest niewiarygodnie uzdolnione" w wykorzystywaniu internetu i sieci społecznościowych do szerzenia swej propagandy. Tę propagandę można znaleźć bardzo łatwo, trzeba szukać skuteczniejszych sposobów walki jej zwalczania - ocenia Frenett. "Powinniśmy zapewnić, by szkoły kładły większy nacisk na rozwój krytycznego myślenia" - ocenił ekspert.

Linie Turkish Airlines oświadczyły, że zakres ich obowiązków ogranicza się do kontroli wiz oraz kwestii bezpieczeństwa. Według reguł większości linii lotniczych dzieci od 12 roku życia mogą podróżować bez opieki dorosłych.

Eksperci oceniają, że około 550 kobiet z krajów zachodnich wyjechało, by dołączyć do Państwa Islamskiego. Mniej więcej 50 z nich to obywatelki brytyjskie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne