Reklama

Reklama

Wielka Brytania: Nie nazywajcie terrorystów "Państwem Islamskim"

Ponad 120 brytyjskich posłów konserwatywnych wystosowało list do BBC z zarzutem, że przesadną bezstronnością korporacja sprzyja islamistom. Pretensje dotyczą stosowania nazwy Państwo Islamskie na określenie najgroźniejszej dziś organizacji szerzącej dżihad w Syrii i Iraku.

Posłów poparli członkowie gabinetu. Minister obrony Michael Fallon zarzucił BBC, że posuwa zbyt daleko swoją statutową bezstronność. Jak powiedział: "Nie da się zachować bezstronności między terroryzmem a zasadami, w myśl których żyje reszta z nas".

Reklama

Chris Grayling, odpowiedzialny za kontakty gabinetu z parlamentem, przypomniał, że podczas II Wojny Światowej BBC było twierdzą rzetelności informacyjnej, ale nikt nie oczekiwał, by zachowało bezstronność w konflikcie brytyjsko-niemieckim. 

Dyrektor generalny korporacji, Lord Tony Hall, odmówił rezygnacji z nazwy Państwo Islamskie i przyjęcia arabskiego określenia "Daesh". Jest to wprawdzie arabski skrót literowy nazwy organizacji, ale zarazem pogardliwe słowo oznaczające "kłótnika" i "rozłamowca". Takie określenie mogłoby stwarzać wrażenie, że BBC przyjmuje punkt widzenia przeciwników Państwa Islamskiego, odpowiedział posłom Lord Hall. 

Inne proponowane alternatywy, jak ISIL czy ISIS zawierają również skrót dokładnie tej samej nazwy "Islamic State", czyli Państwo Islamskie.

Dowiedz się więcej na temat: Państwo Islamskie | Wielka Brytania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy