Reklama

Reklama

Spalony żywcem Jordańczyk był odurzony narkotykami?

Spalony żywcem przez islamistów jordański pilot Muath al-Kasaesbeh w trakcie egzekucji był pod wpływem narkotyków – twierdzą saudyjskie media.

Jak podał serwis Burnews.com, przed wykonaniem barbarzyńskiego wyroku śmierci na jordańskim pilocie, islamiści znieczulili Kasasbeha, podając mu silną dawkę narkotyków i środków uspokajających.

Reklama

To ma tłumaczyć fakt, że w trakcie egzekucji Jordańczyk nie krzyczał z bólu i wydawał się nie zdawać sobie z sprawy z tego, co się z nim dzieje.

"Trzeba zaznaczyć, że Kasaesbeh wyglądała na otumanionego i odurzonego. Nie miał pojęcia, co go czeka. Niektórzy twierdzili, że to był akt odwagi. To nie jest prawda" - powiedział Burnews.com jeden ze świadków egzekucji.

Dowiedz się więcej na temat: Państwo Islamskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy