Reklama

Reklama

​Władimir Putin o "Panama Papers": Chodzi o destabilizację Rosji od wewnątrz

Prezydent Rosji zaprzecza, by miał jakiekolwiek aktywa w rajach podatkowych i podkreśla, że w jego najbliższym otoczeniu nie dochodzi do korupcji. O powiązanych z nim osobach, wymienionych w dokumentach "Panama Papers", Władimir Putin mówi: "Jestem dumny, że mam takich przyjaciół". Samego siebie określił mianem "pokornego sługi".

Przeciwników Rosji niepokoi jedność i spójność jej narodu. Starają się zdestabilizować kraj od wewnątrz, podważając zaufanie społeczeństwa do władz i nastawiając jednych przeciw drugim - powiedział w czwartek o "Panama Papers" prezydent Władimir Putin.

Przywódca Rosji wypowiedział się na ten temat w trakcie forum mediów regionalnych, które zostało zorganizowane przez popierający prezydenta Ogólnorosyjski Front Narodowy.

Putin zarzucił "niektórym partnerom" Rosji, że "przyzwyczaili się do monopolu na arenie międzynarodowej i nie chcą się z nikim liczyć".

Reklama

"Naszych przeciwników niepokoi najbardziej (...) jedność i spójność wieloetnicznego narodu rosyjskiego" - powiedział Putin. "W związku z tym podejmowane są próby rozchwiania kraju od wewnątrz, sprawienia, byśmy byli bardziej ugodowi i abyśmy dostosowali się do ich oczekiwań" - kontynuował.

"Panama Papers to wytwór mediów"

Komentując sprawę "Panama Papers", Putin wyraził opinię, że chodzi o "wytwór mediów". W tym celu "sprawdzono krąg jego przyjaciół, wynaleziono wśród nich wiolonczelistę Siergieja Rołdugina i założono, że musi tam być współczynnik korupcji".

"Sprawdzili wszystkie firmy offshore, ale waszego pokornego sługi tam nie ma. Jedyne co jest, to zadanie, jakie postawiono przed mediami" - podkreślił Putin.

O wiolonczeliście Rołduginie Putin powiedział, że "nie jest takim zwykłym muzykiem", lecz jednym z najlepszych w kraju. Opisał go jako osobę, która przez wiele lat zajmowała się organizacją koncertów i promocją kultury rosyjskiej za granicą.

"Wielu ludzi sztuki w Rosji (...) próbuje zajmować się biznesem. O ile wiem, Siergiej Pawłowicz też. Ale jaki jest ten jego biznes? Jest mniejszościowym udziałowcem jednej z naszych firm i tam zarabia jakieś pieniądze" - powiedział Putin. Określił jako bzdurę doniesienia o tym, że chodzi o miliardy dolarów.

Powiedział też, że Rołdugin "niemal wszystkie pieniądze, jakie tam zarobił, wydał na kupno instrumentów muzycznych za granicą i przywiózł je następnie do Rosji". "Im więcej będzie u nas takich ludzi jak on, tym lepiej. Jestem dumny, że mam takich przyjaciół" - zaznaczył.

Afera Panama Papers

"Panama Papers", czyli ok. 11,5 mln dokumentów, które wyciekły z kancelarii Mossack Fonseca, pokazują, jak bogaci i możni tego świata ukrywają przed fiskusem pieniądze w rajach podatkowych. Panamska kancelaria założyła dotąd ponad 200 tys. takich fasadowych firm (shell companies), które jedynie zarządzają włożonymi pieniędzmi, ukrywając, kto jest ich właścicielem. Mossack Fonseca potwierdziła, że dokumenty są autentyczne.

Dokumenty z lat 1977-2015 ujawniło w niedzielę Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ), sugerując, że 140 polityków i innych osobistości oficjalnych z całego świata, w tym 12 obecnych i byłych szefów państw oraz ich rodziny bądź krąg przyjaciół, ma powiązania z tajnymi firmami offshore. Na liście tej znajduje się 64-letni Rołdugin, który nigdy nie krył swojej przyjaźni z Putinem.

Z Moskwy Anna Wróbel

Dowiedz się więcej na temat: Władimir Putin | Panama Papers

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy