Reklama

Reklama

Proszą Franciszka, aby pohamował nacjonalizm chorwackiego Kościoła

Do papieża, który odwiedzi w sobotę Sarajewo, ponad 20 intelektualistów z Bośni i Hercegowiny oraz Chorwacji napisało list z prośbą, by wpłynął na chorwacki Kościół i starał się go powstrzymać przed gloryfikowaniem nacjonalistów skazanych za zbrodnie wojenne.

Proszą Franciszka, aby uczynił to "w imię pojednania w regionie". O liście, przesłanym przed kilku tygodniami, poinformowała agencję EFE Vesna Terszelić, założycielka organizacji "Documenta".

Jego autorzy skarżą się, że miejscowe duchowieństwo Kościoła katolickiego, do którego należy większość bośniackich Chorwatów, traktuje niczym bohaterów "skazanych (prawomocnymi wyrokami) zbrodniarzy wojennych, którzy wychodzą z więzień".

Reklama

Jako przykład przytaczają przypadek byłego dowódcy wojskowego, bośniackiego Chorwata Dario Kordicia skazanego przez Międzynarodowy Trybunał Karny ds. byłej Jugosławii na 25 lat więzienia za masakrę 116 cywilnych muzułmanów, w tym dzieci, kobiet i starców. Przypominają, że Kordiciowi po odbyciu dwóch trzecich kary i zwolnieniu z więzienia Chorwaci z władz Bośni i Hercegowiny (BiH) zgotowali uroczyste powitanie.

"Po tej publicznej ceremonii celebrowano mszę świętą, a Kordić wygłosił  przemówienie ze stopni ołtarza, ale nie zdobył się ani na jedno słowo skruchy czy przeprosin" - czytamy w liście do Franciszka.

Różni hierarchowie Kościoła chorwackiego demonstrowali w przeszłości sympatie dla ultranacjonalistów skazanych za zbrodnie wojenne popełnione wobec serbskiej ludności cywilnej podczas walk o niepodległość Chorwacji w latach 1991-95 - pisze w piątek EFE.

Na przykład abp Marin Strakić odwiedził skazanego za zbrodnie wojenne byłego generała armii chorwackiej i deputowanego Branimira Glavasza "jako przyjaciel i biskup", gdy ten w 2007 roku odbywał głodówkę protestacyjną przeciwko wyrokowi. Strakić wyraził głębokie zaniepokojenie stanem zdrowia Glavasa, skazanego za poddanie torturom i zamordowanie kilkunastu serbskich cywilów, o których losie hierarcha nie wspomniał ani słowem.

Chorwaccy biskupi zadeklarowali także swe pełne poparcie dla skrajnie nacjonalistycznego stowarzyszenia weteranów wojennych, którzy od października ub. roku demonstrują w miasteczku namiotowym w Zagrzebiu przeciwko obecnemu socjaldemokratycznemu rządowi Chorwacji.

Wśród sygnatariuszy listu do papieża Franciszka jest reżyserka filmowa Jasmila Żbanić, która w 2006 roku została wyróżniona nagrodą Złotego Niedźwiedzia na Berlinale za film pt. "Grbavica".

"Jesteśmy bardzo zasmuceni faktem, że ci sami ludzie, którzy witali z entuzjazmem zbrodniarzy wojennych, teraz będą witali w BiH jego świątobliwość" - czytamy w liście do papieża.

"Po to, aby Bośnia i Hercegowina stała się +normalnym+ krajem należy wyeliminować z życia publicznego pokazy nacjonalizmu" - konkludują autorzy listu.

W sąsiedniej Chorwacji, w której ponad 90 proc. ludności deklaruje się jako katolicy i w której Kościół odegrał wielką rolę w kształtowaniu tożsamości narodowej, biskup Vlado Koszić, witając Kordicia na lotnisku w Zagrzebiu, ucałował jego dłoń - pisze EFE. Takich demonstracji było bardzo wiele.

Wspomniane powitanie wzbudziło protesty organizacji obrońców praw człowieka i wielu chorwackich katolików, zwłaszcza przedstawicieli chorwackiego świata kultury.

Pod koniec 2013 roku 40 chorwackich organizacji obrońców praw człowieka wysłało do papieża Franciszka list otwarty, aby zaprotestować przeciwko poparciu Kościoła chorwackiego dla ultranacjonalistów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje