Reklama

Reklama

Papież: Niech nigdy więcej nie będzie w rodzinach przemocy

Papież Franciszek napisał modlitwę, w której apeluje o to, by już nigdy w rodzinach nie było przemocy i podziałów. Modlitwa powstała w intencji październikowego synodu biskupów o rodzinie. Watykan ogłosił w sobotę, że 28 września będzie dniem modlitw o powodzenie synodu.

Zgromadzenie biskupów z całego świata odbędzie się w Watykanie w dniach od 5 do 19 października pod hasłem "Wyzwania duszpasterskie związane z rodziną w kontekście ewangelizacji".

Reklama

Apel o modlitwę, o którym poinformował Sekretariat Generalny Synodu Biskupów, skierowany jest do kościołów lokalnych, wspólnot parafialnych, instytutów życia konsekrowanego, stowarzyszeń i ruchów.

W papieskiej modlitwie w intencji synodu, przytoczonej przez włoską agencję Ansa, znajdują się między innymi słowa: "Niech nigdy więcej w rodzinach nie doświadcza się przemocy, zamknięcia i podziałów; niech każdy, kto został zraniony lub zgorszony, szybko dozna pocieszenia i uzdrowienia".

Franciszek wyraża nadzieję, że rodziny staną się "miejscem komunii i modlitewnego wieczernika, autentycznymi szkołami Ewangelii i małymi domowymi kościołami".

"Niech najbliższy synod biskupów rozbudzi na nowo we wszystkich świadomość świętego i nienaruszalnego charakteru rodziny, jej piękna w Bożym projekcie" - napisał papież.

W trakcie synodu mają zostać poruszone także delikatne i uznane za pilne sprawy, będące nowymi wyzwaniami dla Kościoła. Jest wśród nich kwestia sytuacji osób rozwiedzionych, które zawarły nowe związki i z tego powodu są pozbawione prawa dostępu do sakramentów. Wśród kościelnej hierarchii ścierają się różne poglądy na ten temat.

O potrzebie rozwiązania wielu nowych problemów mówił Franciszek w marcowym wywiadzie dla "Corriere della Sera", który został przypomniany w najnowszym weekendowym wydaniu magazynu tego dziennika w związku z zapowiedzią publikacji pełnego zapisu tej rozmowy w wydaniu książkowym 10 września. Papież pytany o sprawę osób rozwiedzionych powiedział, tłumacząc swą opinię o tym, że należy im pomagać, a nie potępiać: "To jest długa droga, jaką Kościół musi przebyć".

Franciszek podkreślił, że rodzina "przechodzi bardzo poważny kryzys".

"Trudno ją założyć, młodzi ludzie rzadko się pobierają. Istnieje wiele rodzin rozbitych, w których nie powiódł się plan wspólnego życia. Dzieci bardzo cierpią. Musimy na to odpowiedzieć" - oświadczył Franciszek.

Dodał następnie: "Trzeba unikać powierzchowności. Pokusa rozwiązywania każdego problemu za pomocą kazuistyki to błąd, upraszczanie spraw głębokich, tak jak czynili to faryzeusze; to teologia bardzo powierzchowna".

"To w świetle głębokiej refleksji można podejść w poważny sposób do poszczególnych sytuacji, także do problemów osób rozwiedzionych" - ocenił papież.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje