Reklama

Reklama

Papież Franciszek: To nie jest moralność chrześcijańska

80 tys. osób z 47 krajów uczestniczyło w sobotę w spotkaniu katolickiego ruchu Komunia i Wyzwolenie (Comunione e Liberazione) z papieżem Franciszkiem na placu Świętego Piotra. Papież apelował do nich, by wychodzili także do ludzi rozczarowanych Kościołem.

Zlot zorganizowano w związku z obchodami 60. rocznicy powołania tego prężnego szczególnie we Włoszech ruchu kościelnego i w 10. rocznicą śmierci jego założyciela, księdza Luigiego Giussaniego.

Papież mówił do uczestników audiencji, że "moralność chrześcijańska nie jest tytanicznym wysiłkiem" ani "rodzajem samotnego wyzwania wobec świata".

Reklama

"Nie, to nie jest moralność chrześcijańska, to coś innego"- dodał.

Wyjaśnił: "Moralność chrześcijańska to przepełniona wzruszeniem odpowiedź w obliczu zaskakującego, nieprzewidywalnego  miłosierdzia, wręcz +niesprawiedliwego+ według ludzkich kryteriów ze strony tego, kto mnie zna, zna moje zdrady, a mimo to mnie kocha, szanuje, obejmuje, pokłada we mnie nadzieję, czeka na mnie".

Franciszek przypomniał, że moralność chrześcijańska nie oznacza, że "nigdy się nie upada, ale że zawsze się wstaje".

Papież zauważył, że wiary nie można "przechowywać w butelce z wodą destylowaną" i nie można jej prawd "zapisać na pergaminie, oprawić w ramy" i "zawiesić w muzeum".

Chrześcijańska postawa, stwierdził, wymaga wierności tradycji.

Trzeba "podtrzymywać ogień, a nie adorować popioły" - powiedział Franciszek. Przestrzegał działaczy, aby nie obnosili się ze swą przynależnością do Komunii i Wyzwolenia i nie stawali się "impresariami organizacji pozarządowej".

Zachęcał, by służyli Jezusowi niosąc pomoc ludziom zepchniętym na margines, porzuconym, bez wiary, "rozczarowanym Kościołem".

Ruch Komunia i Wyzwolenie powstał w 1954 roku w Mediolanie jako mała katolicka organizacja młodzieżowa. Obecnie działa w 70 krajach świata, między innymi od ponad 30 lat w Polsce. Należą do niego świeccy i duchowni, dorośli i młodzież. Jednym z ważniejszych aspektów jego działalności jest zaangażowanie w życie społeczne i polityczne zgodnie z przekonaniem, że wiara musi być kryterium aktywności w tych dziedzinach. Z ruchu tego wywodzi się wielu znanych włoskich polityków.

Z ruchem był niegdyś związany w Argentynie obecny papież. Silne więzy łączyły z Komunią i Wyzwoleniem Jana Pawła II.

W sobotnim spotkaniu w Watykanie uczestniczyli także przedstawiciele innych wyznań i religii -  anglikanie, prawosławni z Rosji, Ukrainy i Białorusi oraz muzułmanie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy