Reklama

Reklama

Papież do młodych w Sarajewie: Budujcie mosty porozumienia

"Wszyscy mówią o pokoju, ale ukradkiem sprzedają broń" - mówił papież Franciszek, który na zakończenie wizyty w Sarajewie w sobotę zaapelował podczas spotkania z młodzieżą, aby dokładała starań, by Bośnia i Hercegowina stała się krajem pokoju. "Budujcie mosty porozumienia" - wzywał młodych ludzi.

W młodzieżowym ośrodku diecezjalnym imienia Jana Pawła II Franciszek nazwał młodych ludzi "prorokami i świadkami nadziei".

- Jesteście pierwszym pokoleniem powojennym, jesteście wiosennymi kwiatami, nie chcecie dalszych zniszczeń i nie chcecie stać się dla siebie wrogami - podkreślił papież. - Wszyscy mówią o pokoju, możni tej Ziemi mówią piękne rzeczy, ale ukradkiem sprzedają broń - zauważył.

Papież przestrzegał młodzież: "Jeżeli w komputerze szuka się brudnych rzeczy, traci się godność". Dodał, że życie polegające na "przywiązaniu do komputera" prowadzi do tego, że człowiek staje się niewolnikiem i traci wolność.

Reklama

Pytany zaś przez młodzież o to, dlaczego przestał oglądać telewizję, odparł, że od połowy lat 90. czuł, że mu ona "szkodzi" i go "alienuje".

- To prawda, jestem z epoki kamienia, jestem antyczny. Rozumiem, że czasy się zmieniły i że żyjemy w epoce obrazu, to ważne, ale w takiej dobie należy robić to samo, co w czasach książek; wybierać to, co przynosi dobro - mówił papież. Wskazał, że obowiązkiem telewizji jest emitować programy "z wartościami, które budują społeczeństwo, prowadzą naprzód, a nie ściągają w dół".

Jeśli jest inaczej, jeśli coś ma na człowieka zły wpływ - mówił - należy zmienić kanał.

Podczas spotkania wystąpił chór dzieci i młodzieży ze Srebrenicy, miejsca największej masakry w Europie od czasów II wojny światowej, gdzie w 1995 roku siły serbskie zamordowały kilka tysięcy Bośniaków (Muzułmanów).

Po południu podczas spotkania międzyreligijnego i ekumenicznego w międzynarodowym ośrodku franciszkanów z udziałem przedstawicieli społeczności muzułmanów, prawosławnych i Żydów, obecnych w Bośni i Hercegowinie, papież zwrócił uwagę na szczególne znaczenie tej placówki w Sarajewie. Miasto to - dodał - leży na "skrzyżowaniu ludów i kultur, gdzie różnorodność, stanowiąc z jednej strony wielkie bogactwo, które pozwoliło na rozwój społeczny, kulturalny i duchowy tego regionu, z drugiej strony stało się motywem bolesnych rozdarć i krwawych wojen".

Franciszek mówił o potrzebie odbudowania społeczeństwa rozdartego konfliktem. - Dialog międzyreligijny stanowi bowiem tutaj, podobnie jak i na całym świecie, konieczny warunek pokoju i dlatego jest obowiązkiem wszystkich ludzi wierzących- powiedział papież.

Wyraził przekonanie, że Sarajewo, które w niedawnej przeszłości stało się symbolem wojny i zniszczeń, dzisiaj ze swoją różnorodnością narodów, kultur i religii może być ponownie znakiem jedności, "miejscem, gdzie różnorodność nie jest zagrożeniem, ale bogactwem i szansą na wspólny rozwój".

Media odnotowują, że po raz pierwszy w Sarajewie papież odprawiał mszę, trzymając posklejany pospiesznie pastorał, który upadł i pękł chwilę wcześniej. Papieski ceremoniarz bezskutecznie szukał zastępczego pastorału i ostatecznie postanowił naprawić ten złamany za pomocą taśmy klejącej.

Przed godziną 21 papież wyruszył w drogę powrotną do Rzymu.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje