Reklama

Reklama

My Polacy: 90 tys. świadków historii

Skupienie, radość, czasem łzy… Na Placu Piłsudskiego w Warszawie i placach 16 miast obejrzano widowisko "Wolność we krwi" opowiadające dzieje polskiej rodziny na przestrzeni stu lat i będące pouczającą lekcją historii. Przedstawienie obejrzało na żywo łącznie 90 tysięcy osób (widzowie widowiska i uczestnicy pikników NBP ze strefą "My Polacy" włącznie).

Organizatorem wydarzenia był Narodowy Bank Polski a patronat nad nim sprawował prezydent Andrzej Duda.

Reklama

-  Jesteśmy jak trawa. Mogą po nas przebiec, pochylimy się ale podniesiemy z powrotem. Nic nie jest w stanie nas złamać, ani chwilowa porażka, ani niewola, ani straszliwe straty, które poniesiemy. Zawsze będziemy nieustannie dążyli do wolności. Taka jest Polska, tacy jesteśmy my Polacy, tacy są nasi żołnierze - powiedział przed rozpoczęciem widowiska prezydent. I przypomniał, że determinacja Polaków jest przekazywana z pokolenia na pokolenie i bierze się z rodziny, w której tkwi wielka siła dążenia do wolności.

Bohaterowie widowiska to rodzina Poleskich. Główna postać, Wiktoria, przyszła na świat wraz z nastaniem Niepodległej Polski - 11 listopada 1918 roku. W dniu setnych urodzin opowiada prawnuczce historię swoją i swoich bliskich. O ojcu, który pokonał bolszewików, bracie, który walczył na wielu frontach a potem, w czasach stalinowskich, został zamordowany przez ubeków, o jego osieroconym synu, mężu poznanym przed poznańska wiosną, Radiu Solidarność i prywatnej rozgłośni radiowej założonej przez jednego z członków rodziny. Historia Wiktorii i całego rodu rodu Poleskich jest opowieścią o niepohamowanym dążeniu Polaków do wolności. A dla każdego widza widowiska - historią jego własnej rodziny.

Opowieść Wiktorii została przepleciona akcją rozgrywającą się w zbudowanej na placu kamienicy, wątkami fabularnymi i narracją Radosława Pazury. Dzięki jego komentarzom, czasem osobistym, widzowie wraz z bohaterami przeżywali bezwzględne czasy stalinowskie, złudną niepodległość PRL-u, Poznański Czerwiec 56’, narodziny Solidarności i cieszyli się demokracją. - Rozejrzyjcie się dookoła siebie i wyobraźcie sobie, że znika co piąta stojąca na placu osoba. W czasie II wojny zginął co piąty Polak - zwracał się do zebranych aktor.

Widz był prowadzony nie tylko słowem ale też obrazem. Narrację uzupełniały archiwalne zdjęcia wyświetlane na telebimach. Na nich pokazano przedwojenną a potem zrujnowaną Warszawę, ZMS-owską młodzież, obwieszczenie stanu wojennego, dławienie strajków przez  ZOMO i narodziny wolnej, demokratycznej Polski. Na nich też autorzy widowiska przypomnieli zebranym o kolejkach i kartkach na żywność, "maluchach" zjeżdżających z taśmy FSO i propagandzie sukcesu. Ale też o Polakach, którzy na przestrzeni stu lat rozsławili kraj. Z telebimów przemówił do zebranych jeden z nich - Jan Paweł II. "Niech Duch Święty zstąpi i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi" - rozbrzmiały słowa wypowiedziane przez Ojca Świętego na tym samym placu w czerwcu 1979 roku.

W spektaklu wykorzystano naturalną scenografię placu - Grób Nieznanego Żołnierza i krzyż papieski, ustawiony tam przed niespełna dziesięcioma laty. A kilkakrotnie aktorami byli wszyscy zebrani. Zaproszono ich też do wspólnego - razem z chórem, orkiestrą i aktorami - śpiewania współczesnych piosenek. Usłyszano ich kilkanaście. Po wpisaniu w inny kontekst historyczny utwory zabrzmiały inaczej. "Mój jest ten kawałek podłogi" Lombardu zaśpiewał stojący na barykadzie powstaniec warszawski. A niewinna piosenka z Akademii Pana Kleksa, "Witajcie w naszej bajce" nabrała srogości, kiedy jej wykonawcami byli umundurowani zomowcy. Na koniec, na pożegnanie rozległa się "Ta sama chwila" Bajmu. "Jesteśmy niepodlegli bo wolność mamy we krwi" - pożegnał się z zebranymi Radosław Pazura. Oprócz niego.

W widowisku wystąpili między innymi: Katarzyna Dereń, Dominika Ostałowska, Mateusz Banasiuk, Darek Kordek i Jarek Jakimowicz.

Od godzin popołudniowych tłoczno było w powstałej za trybuną honorową strefie “My Polacy". Odwiedzający i poznawali proces powstawania monet i banknotów, wymieniali "zwykłą" obiegową pięciozłotówkę na okolicznościową monetę o tym samym nominale, robili sobie pamiątkowe zdjęcia, zwiedzali bus Caritas - mobilną ambasadę Niepodległej oraz  poznawali historię i działalność Narodowego Banku Polskiego. Tłok panował też w namiotach prezentujących nowoczesny sprzęt wojskowy i policyjny. W 16 miastach, gdzie na telebimach oglądano transmisję z widowiska, odbyły się pikniki rodzinne.  

Widowisko "Wolność we krwi" będzie można zobaczyć 25 sierpnia o godz. 21.10 na antenie TVP1, a także w TVP Polonia o godz. 22.50.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje