Reklama

Reklama

Egzamin maturalny kiedyś i dziś. Dawniej było łatwiej?

Matura – od łacińskiego słowa "maturus", czyli dojrzały. Absolwenci kończący szkołę średnią nie mają obowiązku przystępowania do niej, jednak jej zdanie jest wymagane, aby dostać się na studia wyższe. W Polsce każdego roku słyszy się, że matury są coraz łatwiejsze, a ich poziom spada. W gorącej dyskusji biorą zarówno ci, którzy zdawali maturę kilkadziesiąt lat temu, jak i ci, którzy pisali ją całkiem niedawno. Zobacz, jak dawniej wyglądał „egzamin dojrzałości”.

Maturzyści piszą egzamin, a w tle socrealistyczne dekoracje i hasła: "Plan 6-cioletni to pokój". "Dobrobyt". "Socjalizm. Przyjaźń ze Związkiem Radzieckim".

W czasach stalinowskich na maturze każdy uczeń zdawał te same przedmioty - egzaminy ustne i pisemne z języka polskiego i matematyki oraz ustne z historii, wiedzy o społeczeństwie i fizyki. 

Dawniej na egzaminie maturalnym z języka polskiego pisano po prostu wypracowanie. Nie było żadnych testów, czy czytania ze zrozumieniem. Maturzyści dostawali temat i kilka godzin na jego opracowanie. Komisja egzaminacyjna oceniała język, styl, poprawność ortografii i interpunkcji, a także zasób wiedzy, na której oparte było wypracowanie.

Reklama

Z czasem zmieniały się także wymogi formalne, dawniej na stołach maturzyści mogli mieć zabawki, które przynosiły im szczęście - obecnie przepisy są bardziej restrykcyjne. 

W 2002 roku władze chciały wprowadzić nową formę egzaminu maturalnego, nie doszło to jednak do skutku. Maturzyści z rocznika 2001/2002 mogli wybrać pomiędzy zdawaniem nowej i starej matury, a zdawaniem matury pomostowej. 

Są tacy, którzy twierdzą, że wtedy znacznie łatwiej było ściągać...

A teraz? Ponad 280 tys. tegorocznych absolwentów liceów ogólnokształcących i techników przystąpiło w środę 4 maja do egzaminów maturalnych. Pisemna sesja egzaminacyjna zakończy się 24 maja. Czy matury były trudne? Sami zobaczcie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy