Reklama

Reklama

Liban po wojnie

Naród zagrożony

Izrael żyje w stanie permanentnego zagrożenia. Dlatego jego armia jest największą potęgą militarną w regionie i to ona dyktuje warunki.

To jedna z najnowocześniejszych i najsprawniej działających sił zbrojnych na świecie. Mimo swej niewielkiej liczebności jest największą potęgą militarną na Bliskim Wschodzie. Oczywiście nie byłoby to możliwe bez szczodrych przyjaciół, odpowiedniej doktryny i unikalnego na skalę światową systemu poboru.

Reklama

"Naród pod bronią"

Armię Izraela cechuje, niespotykana obecnie w innych krajach o ustroju demokratycznym, koncepcja "narodu pod bronią". Oznacza to, że w bardzo krótkim czasie - od 48 do 72 godzin - możliwa jest mobilizacja pokaźnej liczby żołnierzy. Taka koncepcja została wymuszona przez przewagę ludnościową sąsiednich narodów arabskich, z których wiele odmawia Izraelowi prawa do istnienia. Sprawia to, że Izrael, jako jedno z niewielu państw na świecie, znajduje się w stanie permanentnego zagrożenia.

Według głównych założeń izraelskiej doktryny wojskowej, państwo izraelskie nie może sobie pozwolić na przegranie jakiejkolwiek wojny, dąży do uniknięcia otwartego konfliktu zbrojnego poprzez działania polityczne i strategię odstraszania, zwalcza terroryzm i stara się szybko i zdecydowanie reagować na zagrożenia.

Liczbę rezerwistów ocenia się na 500 tys. Dzięki temu w ciągu dwóch, trzech dni stan osobowy SOI (Służby Obrony Izraela - red.) powiększa się trzykrotnie.

Służba wojskowa w Izraelu jest obowiązkowa. Rozpoczynają ją zarówno mężczyźni jak i kobiety po ukończeniu 18. roku życia. W armii pozostają odpowiednio trzy i dwa lata. Zwolnienia ze służby z powodu złego stanu zdrowia lub innych powodów należą do rzadkości. Przeważnie 90 proc. z ok. 30 tys. poborowych rocznie jest wcielanych do wojska. Aby zapewnić jak największą liczbę żołnierzy, obniża się standardy przyjmowania do armii. Niemniej jednak tylko najlepsi, po drobiazgowych badaniach psychologicznych i fizycznych, mogą dostać się do jednostek frontowych lub elitarnych, nie wspominając o wywiadzie uznawanym za jeden z najlepszych na świecie.

Ale koniec służby zasadniczej nie oznacza całkowitego "rozwodu" z wojskiem. Każdy obywatel zanim skończy 51 lat musi uczestniczyć w szkoleniach wojskowych trwających od 20 do 30 dni. Oczywiście dla kobiet te standardy są mniej rygorystyczne. Poza tym na podstawie tzw. Rozkazu Numer 8 wszyscy rezerwiści mogą być powołani do służby na wypadek wojny.

Armia inna niż wszystkie

Na specyfikę armii izraelskiej wpływa jeszcze jeden fakt. Mianowicie, nie ma w niej sztywnych reguł podporządkowania żołnierzy dowódcom. Jak informuje "Dziennik", "na próżno wypatrywać tu salutujących oficerom szeregowców czy drużyn prężących się w postawie zasadniczej przed kapralami". Jest to możliwe dzięki temu, że w Izraelu istnieje bardzo silne poczucie wspólnego losu. "Młodzi ludzie w wieku 18 lat trafiają do armii ze świadomością, że służba ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ich rodzin, znajomych i przyjaciół" - czytamy w "Dzienniku".

Siły Obronne Izraela nie posiadają stanowiska naczelnego dowódcy. Od 1976 roku zwierzchnictwo nad nimi sprawuje rząd. Najwyższy rangą oficer SOI (formalnie uznawany za głównodowodzącego), który jako jedyny posiada stopień generała - porucznika, jest jednocześnie szefem sztabu generalnego, bezpośrednio odpowiedzialnym przed ministrem obrony. Od 2005 roku stanowisko to piastuje gen. Dan Haluc. Dowódcy marynarki wojennej i lotnictwa są jego najwyższymi doradcami. Wraz z dowódcami poszczególnych stref obrony lądowej, posiadają oni rangę dwugwiazdkowych generałów.

Grunt to sojusznik

Armia Izraela co roku otrzymuje od Stanów Zjednoczonych pomoc wojskową w wysokości prawie 2,5 mld dolarów. Dla USA istnienie państwa Izrael jest niezbędne dla utrzymania silnych wpływów w tej części świata. Dzięki takiemu wsparciu Siły Obronne Izraela mogą pochwalić się posiadaniem najnowocześniejszych środków bojowych w całym regionie.

Według tygodnika "Forum", na jej wyposażeniu znajduje się obecnie 3650 czołgów, 402 samoloty i potężna artyleria. Mimo, że nigdy oficjalnie tego nie potwierdzono, Izrael jest w posiadaniu broni jądrowej, w liczbie - według zachodnich ekspertów - około czterystu głowic, które mogą być przenoszone przez rakiety średniego zasięgu Jerycho i Lance.

Myśliwce F-15 i F-16, śmigłowce bojowe Apache, szybkie i zwinne łodzie atakujące, wodoloty, okręty podwodne i 16 dywizji lądowych stanowią potężną siłę rażenia. Nie raz udowodniły to zadając nieprzyjaciołom poważne straty. Od ponad trzech tygodni udowadniają to prowadząc walkę na dwa fronty przeciw Hezbollahowi w Libanie i Hamasowi w Autonomii Palestyńskiej.