Reklama

Reklama

"Rz": Sprawa Smoleńska trafi do Trybunału w Strasburgu?

W postępowaniu dotyczącym katastrofy smoleńskiej łamana jest konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Sprawa może znaleźć swój finał przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu - mówi mec. Stefan Hambura, pełnomocnik części rodzin w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Podobnego zdania jest prawniczka Małgorzata Wassermann, córka Zbigniewa Wassermann, który zginął w katastrofie smoleńskiej. "Trybunał w Strasburgu nie będzie tak łaskawy dla śledczych jak Sąd Najwyższy" - stwierdziła.

Skierowania skargi do Strasburga nie wykluczył także mec. Piotr Pszczółkowski, który reprezentuje osiem rodzin.

Skargę można złożyć po wyczerpaniu drogi odwoławczej w Polsce.

"Bez nieuzasadnionej zwłoki"

Śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej jest prowadzone bez nieuzasadnionej zwłoki - ocenił Sąd Najwyższy, oddalając w czwartek skargę ośmiorga bliskich ofiar katastrofy na przewlekłość postępowania Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Reklama

Uzasadniając takie ostateczne postanowienie SN, sędzia Marek Pietruszyński przyznał, że postępowanie prokuratury jest "obiektywnie długotrwałe", na co ma wpływ jego precedensowy charakter, zawiłość oraz konieczność działań na terenie obcego państwa. Zdaniem SN na długotrwałość śledztwa nie wpłynęły zaś okoliczności podnoszone w skardze.

Według SN, gdy sprawa ma charakter precedensowy, wiąże się z aspektami międzynarodowymi i koniecznością licznych opinii biegłych, postępowanie może trwać dłużej. Zarazem SN przyznał, że jest oczywistym, iż bliscy ofiar katastrofy oczekują szybkiego i efektywnego śledztwa i należy im się empatia.

Więcej na ten temat w "Rzeczpospolitej"

FORUM: Czy Sprawa Smoleńska powinna znaleźć się w Trybunale w Strasburgu?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy