Reklama

Reklama

"Bez tej prawdy nie da się zbudować dobrej Rzeczypospolitej Polskiej"

Jarosław Kaczyński podkreślił, że bez wyjaśnienia prawdy o katastrofie smoleńskiej nie da się zbudować dobrej Rzeczypospolitej Polskiej. ocenił, że jest wysoce prawdopodobne, iż przyczyną tragedii był zamach.

"Bez tej prawdy nie da się zbudować dobrej Rzeczypospolitej Polskiej, takiej, o której marzymy - solidarnej, sprawiedliwej, silnej, zapewniającej bezpieczeństwo. Państwo musi opierać się na wspólnocie, a wspólnota musi opierać się na prawdzie. To są elementarne sprawy. Nigdy i nigdzie nie udało się bez budowy takich właśnie podstaw stworzyć (....) dobrego państwa. Musimy stworzyć dobre, polskie państwo" - mówił w audycji "Aktualności dnia" na antenie Radia Maryja prezes PiS.

Kaczyński zaznaczył, że "państwo, które mamy, przed pięciu laty i w kolejnych latach nie zdało egzaminu".

Reklama

Prezes PiS powiedział, że istnieje nadzieja, iż z czasem zostaną wyjaśnione przyczyny katastrofy smoleńskiej. Pytany, co się zdarzyło przed pięciu laty, wskazał na wysokie prawdopodobieństwo zamachu.

"W Rosji, jak wszędzie na świecie, obowiązują prawa fizyczne, czyli krótko mówiąc to, co się zdarzyło, musiało być związane z jakimiś nadzwyczajnymi wydarzeniami na pokładzie samolotu i tymi wydarzeniami - wszystko na to wskazuje, wszystkie badania na to wskazują - były po prostu wybuchy, a więc jest wysoki poziom prawdopodobieństwa, że mieliśmy do czynienia z zamachem" - podkreślił.

Kaczyński, odnosząc się do ujawnionych przez RMF FM stenogramów rozmów w kokpicie samolotu Tu-154, ocenił, że "jedyną wiarygodną analizą tego, co odnaleziono na taśmach, jest analiza Instytutu Sehna, ona ma oczywiście zupełnie inną treść". Dodał, że "to, co tam jest, niesłychanie wspiera tezy Anodiny (Tatiany, przewodniczącej MAK - Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego - red.) i znakomicie mieści się w koncepcji propagandowej, którą przyjęto w 2010 r."

Lider PiS zapowiedział, że w piątek wieczorem w Warszawie, po mszy w katerze i po przemarszu pod Pałac Prezydencki, podziękuje wszystkim tym, dzięki którym tragedia smoleńska jest pamiętana, istnieje dążenie do ustalenia prawdy i upamiętnienia ofiar, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie - 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy