Reklama

Reklama

Zespół Macierewicza: Raport ws. katastrofy w kwietniu

Parlamentarny zespół ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej przedstawi kolejny raport w jej piątą rocznicę, przypadającą 10 kwietnia. W piątek zespół zaprezentował inny dokument, zawierający relacje 200 świadków katastrofy Tu-154M.

Dokument pt. "Analiza relacji 200 świadków katastrofy TU-154 M" znajduje się na stronach internetowych zespołu. Według Antoniego Macierewicza (PiS), który kieruje jego pracami, zgodnie z relacją 53 osób mogło dojść do eksplozji samolotu w powietrzu.

"Usłyszałem głośny dźwięk, jakby coś się rozpadało. Na początku silny wybuch, potem dwa błyski ognia", "Słyszałem też głuche uderzenie, nie było zbyt głośne, potem było widać ogień, kulę ognia" - to niektóre z przytoczonych w opracowaniu świadectw.

Macierewicz poinformował, że w większości materiały zebrane przez zespół nie są znane prokuraturze i dlatego w najbliższym czasie zostaną przekazane śledczym.

Reklama

- Planujemy przedstawienie opinii publicznej raportu sumującego nasze dotychczasowe wysiłki - zapowiedział Macierewicz zapytany o plany zespołu w związku z piątą rocznicą katastrofy.

To, że Tu-154M rozpadł się w powietrzu to jedna z podstawowych tez kolejnych raportów parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską. Świadczyć ma o tym, według ekspertów zespołu, układ szczątków salonki na obszarze o promieniu 30-50 metrów i ich stan, m.in. nadpalenia od wewnątrz.

W raporcie zespołu Macierewicza z kwietnia 2014 znajduje się też m.in. relacja kilkudziesięciu osób opisujących ostatnie chwile przed katastrofą. Tezę o rozpadzie samolotu nad ziemią mają potwierdzać prezentowane w dokumencie wyniki badań polskich archeologów, zgodnie z którymi pod Smoleńskiem znaleziono ponad sześćdziesiąt tysięcy szczątków maszyny, często o powierzchni kilku centymetrów kwadratowych.

Według rządowego zespołu powołanego do wyjaśniania przyczyn i okoliczności katastrofy smoleńskiej, kierowanego przez Macieja Laska, przyczyną katastrofy smoleńskiej było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, czego konsekwencją było zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji Tu-154M. Według ustaleń tego zespołu ani rejestratory dźwięku ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama