Reklama

Reklama

Wdowa po Sławomirze Skrzypku: Tak się nie robi

Przez pierwszy czas nie mieściło mi się w głowie, że ta katastrofa może być przez państwo polskie niewyjaśniona - przyznała Dorota Skrzypek, wdowa po szefie NBP Sławomirze Skrzypku, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Reklama

Dorota Skrzypek przypomniała, że wrak i brzoza czekały półtora roku na zbadanie przez Naczelną Prokuraturę Wojskową. Jej zdaniem, takie zachowanie było nieprofesjonalne. - Tak się na świecie nie robi - zaznaczyła.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy