Reklama

Reklama

RMF24: Rosjanie chronią kontrolerów ze Smoleńska

Dwa monity w sprawie dostarczenia wezwań na przesłuchanie kontrolerom ze Smoleńska wysłała do Rosji w ciągu ostatnich dwóch miesięcy Prokuratura Generalna - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Wojskowi śledczy chcą postawić zarzuty obsłudze lotniska, która sprowadzała prezydenckiego tupolewa w kwietniu 2010 roku. Jak dotąd Rosjanie nie zareagowali na te monity.

Postanowienie o postawieniu zarzutów kontrolerom wydano pół roku temu. Do Moskwy przesłano wniosek z wezwaniem do ich przesłuchania w prokuraturze wojskowej.

Śledczy w Warszawie nie mają nawet informacji, czy te wezwania zostały dostarczone. Dlatego w sierpniu i wrześniu wysyłaliśmy monity w tej sprawie. To jednak nie przynosi najmniejszych rezultatów i wciąż brak jest w tej sprawie jakichkolwiek kontaktów z rosyjskiej strony.

Widać, że Moskwa zrobi wszystko, by ochronić swoich żołnierzy - pisze RMF24. Konsekwentnie trzyma się swego oświadczenia sprzed pół roku: "nie ma podstaw do mówienia nawet o minimalnej odpowiedzialności kontrolerów lotów z lotniska w Smoleńsku za katastrofę polskiego Tu-154".

Reklama

Krzysztof Zasada


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy