Reklama

Reklama

Przedłuża się proces gen. Pawła Bielawnego

Na 15 lutego 2016 r. wyznaczono kolejny termin rozprawy w procesie b. wiceszefa BOR gen. Pawła Bielawnego, oskarżonego przez prokuraturę o nieprawidłowości przy ochronie wizyt VIP-ów w Smoleńsku w 2010 r. Jak dowiedziała się PAP w zespole prasowym Sądu Okręgowego w Warszawie, rozprawa ta będzie niejawna, jak wiele poprzednich.

Wcześniej, w październiku br., sąd zajmował się opiniami dwóch biegłych, a oskarżony składał wyjaśnienia odnośnie ich treści. Wtedy sąd planował przesłuchanie biegłych na okoliczności związane z przedmiotem opinii.

Reklama

W pierwszej połowie tego roku zapowiadano, że przesłuchanie autorów opinii ma być ostatnią czynnością w procesie, który teraz się przedłuża. Powodów nie ujawniono.

Obniżenie bezpieczeństwa

W rozpoczętym listopadzie 2014 r. procesie Bielawny jest oskarżony o niedopełnienie, od 18 marca do 10 kwietnia 2010 r., obowiązków związanych z planowaniem, organizacją i realizacją zadań ochronnych Biura. Według Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga "skutkowało to znacznym obniżeniem bezpieczeństwa ochranianych osób, czym działał na szkodę interesu publicznego, tj. zapewnienia ochrony prezydentowi RP i prezesowi Rady Ministrów oraz interesu prywatnego osób pełniących urząd prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii Kaczyńskiej oraz urząd prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska".

Drugi zarzut to poświadczenie nieprawdy w dokumentacji - że fotograf współpracujący z BOR jest funkcjonariuszem Biura w delegacji do Smoleńska. Oskarżonemu grozi za ten drugi zarzut do 5 lat więzienia; za pierwszy - do 3 lat. Bielawny nie przyznaje się do zarzutów.

"Sformalizowany spór z BOR"

Podstawą oskarżenia były opinie dwóch biegłych, według których m.in. sposób organizacji i realizacji działań ochronnych był niezgodny z zasadami BOR. Według nich Bielawny odpowiada m.in. za "świadome odstąpienie" od rozpoznania przez BOR lotniska w Smoleńsku; nieobecność BOR na nim oraz niesprawdzenie tras przejazdu prezydenta.

W 2012 r. pojawiły się głosy, iż jeden z ekspertów, b. oficer BOR Jarosław Kaczyński, jest w konflikcie prawnym z dawnym pracodawcą. Prokuratura zapewniała wtedy, że nie ma on "sformalizowanego sporu z BOR", a śledczy dołożyli "wszelkich starań celem oceny bezstronności obu biegłych".

Oskarżony przez 11 rodzin

W maju br., na jednym z ostatnich jawnych posiedzeń, zeznawał b. szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Tomasz Arabski, obecnie ambasador w Hiszpanii. Jest on jednym z pięciorga urzędników KPRM i ambasady RP w Moskwie, oskarżonych w prywatnym akcie oskarżenia przez 11 członków rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej o niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu prezydenta 10 kwietnia.

Mec. Piotr Pszczółkowski wniósł go w imieniu oskarżycieli prywatnych (bliskich m.in. Anny Walentynowicz, Janusza Kochanowskiego, Sławomira Skrzypka i Zbigniewa Wassermanna) po tym, gdy w ub.r. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzyła śledztwo ws. organizacji lotów do Smoleńska. Sprawa ta czeka na wyznaczenie terminu przez Sąd Okręgowy w Warszawie.

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje