Reklama

Reklama

Politycy o smoleńskiej komisji i wraku tupolewa

​Zostanie powołana nowa komisja smoleńska. Rzecznik Ministesrtwa Obrony Narodowej zakłada, że może to nastąpić jeszcze w tym miesiącu. Z kolei szef dyplomacji zapowiada rozmowy z Rosją w sprawie odzyskania wraku tupolewa.

Z obu informacji zadowolony jest europoseł PiS Ryszard Czarnecki. Według polityka Prawa i Sprawiedliwości poprzedni rząd nie zrobił nic, żeby wyjaśnić przyczyny katastrofy smoleńskiej.

Europoseł Czarnecki jest przekonany, że w komisji zasiądą eksperci i naukowcy, którzy wcześniej mieli do czynienia z badaniem przyczyn katastrofy. - To będzie komisja, której celem będzie wyjaśnienie tragedii pod Smoleńskiem, a nie jej niewyjaśnienie - przekonywał w Sejmie polityk.

Z doniesień medialnych wynika, że w komisji mają pracować między innymi Wiesław Binienda, Kazimierz Nowaczyk i Grzegorz Szuladziński. To eksperci, którzy już wcześniej współpracowali z obecnym szefem MON Antonim Macierewiczem przy badaniu tragedii z 2010 roku.

Reklama

Według posła PiS i członka sejmowej komisji obrony Waldemara Andzela nowa komisja smoleńska powinna wreszcie wyjaśnić wątpliwości, jakie od dnia katastrofy pozostają bez odpowiedzi. Chodzi między innymi o dostęp do wiarygodnych "czarnych skrzynek". Poseł Andzel uważa również, że odzyskanie wraku samolotu to podstawa do prowadzenia rzetelnych badań katastrofy.

Marszałek Sejmu z Platformy Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska nie ukrywa, że boi się zapowiedzi kierownictwa resortu obrony i rychłego utworzenia komisji smoleńskiej. Jej zdaniem będzie to komisja, która będzie szukała teorii spiskowych i pomysłów na to, że pod Smoleńskiem doszło do zamachu.

Dzisiejsza "Rzeczpospolita" napisała, że w nowej komisji nie znajdzie się nikt, kto pracował przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy w latach 2010-2011, czyli w tak zwanej komisji Millera. Nieoficjalnie mówi się, że szefem nowej struktury może być profesor Kazimierz Nowaczyk. To naukowiec i fizyk pracujący w Stanach Zjednoczonych. Minister Antoni Macierewicz powołał go w ubiegłym roku na swojego doradcę ds. zbadania przyczyn katastrofy. Od września 2010 roku profesor Nowaczyk był ekspertem sejmowego zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy