Reklama

Reklama

Polacy po rozmowach ws. pomnika ofiar katastrofy w Smoleńsku

W rosyjskim Ministerstwie Kultury odbyło się spotkanie na temat budowy pomnika ofiar katastrofy w Smoleńsku. Według strony polskiej międzynarodowe zobowiązania powinny mieć charakter obowiązujący i zostać zrealizowane - powiedział PAP rzecznik MKiDN Maciej Babczyński.

Po zakończeniu spotkania PAP dowiedziała się z nieoficjalnych źródeł, że Rosja ma przedstawić na piśmie uwagi do projektu pomnika nienaruszające regulaminu konkursu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w planach są kolejne spotkania.

Rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego powiedział we wtorek, że "wznowienie rozmów polskich i rosyjskich ekspertów jest krokiem w dobrym kierunku". Ale - jak podkreślił - "potwierdzeniem deklarowanej przez stronę rosyjską woli realizacji projektu budowy pomnika będą podjęte działania".

Reklama

- Strona polska podtrzymuje wolę upamiętnienia ofiar katastrofy lotniczej z 10 kwietnia 2010 r. i stoi na stanowisku, że podjęte na najwyższym szczeblu międzynarodowe zobowiązania powinny mieć charakter obowiązujący i powinny zostać zrealizowane - podkreślił Babczyński.

Polskiej delegacji na spotkaniu w Moskwie przewodniczył sekretarz sądu konkursowego na pomnik w Smoleńsku Mariusz Knorowski.

Międzynarodowy konkurs na pomnik w hołdzie ofiarom katastrofy smoleńskiej ogłosili prezydenci Polski i Rosji, regulamin konkursu został zatwierdzony przez ministrów kultury obu krajów.

Konkurs rozstrzygnięto 30 marca 2012 r. Zwycięski projekt autorstwa Andrzeja Sołygi, Dariusza Śmiechowskiego i Dariusza Komorka zakłada wzniesienie czarnego muru, wysokiego na około 2 metry i długiego na ok. 115 metrów, o żałobnym, cmentarnym charakterze, na którym znajdą się nazwiska wszystkich ofiar katastrofy.

W październiku 2014 r. Rosja uznała jednak, że pomnik, który ma stanąć w miejscu katastrofy polskiego Tu-154M pod Smoleńskiem, jest za duży i zaproponowała zmniejszenie jego rozmiarów. Minister kultury Federacji Rosyjskiej Władimir Medinski ocenił wówczas, że realizacja pomnika jest niemożliwa z technicznego punktu widzenia, gdyż naruszyłoby to przepisy bezpieczeństwa związane z ruchem samochodowym.

- Należy w tym miejscu przypomnieć, że decyzja jurorów była jednomyślna, co oznacza, że projekt zaakceptowało też rosyjskie ministerstwo kultury, które do prac w jury konkursowym delegowało swoich przedstawicieli - zauważył we wtorek Babczyński.

Dodał, że proces podawania w wątpliwość wyników międzynarodowego konkursu rozpoczął się w 2013 r. i prace polsko-rosyjskiej grupy ekspertów nad tym projektem praktycznie ustały.

Jak podaje MKiDN, strona rosyjska po raz pierwszy zasygnalizowała chęć korekty długości pomnika na początku 2013 roku; została ona zaakceptowana przez MKiDN, ponieważ nie naruszała koncepcji artystycznej projektu. Jednak w październiku tego samego roku, Ministerstwo Kultury Rosji przekazało stanowisko mówiące o konieczności skrócenia długości pomnika do 40 metrów, czyli o 2/3. Taka zmiana poważnie naruszyłaby koncepcję artystyczną pomnika wybraną w międzynarodowym konkursie także przez przedstawicieli strony rosyjskiej. Strona polska nie zgodziła się na tak duże zmiany pierwotnej koncepcji.

10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem zginęło 96 osób - wśród nich prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią, parlamentarzyści, dowódcy wojskowi, duchowni i przedstawiciele rodzin polskich obywateli pomordowanych przed 70 laty w Katyniu.

Reklama

Reklama

Reklama